"Sprawę gry w Legii uważam za zamkniętą"

- Nie jest wykluczone, że zostanę w Bełchatowie. Jesteśmy na pierwszym miejscu w tabeli po rundzie jesiennej i chciałbym pomóc mojej drużynie w zdobyciu pierwszego w historii tytułu mistrzowskiego - powiedział na łamach "Życia Warszawy" napastnik BOT GKS Bełchatów i reprezentacji Polski Radosław Matusiak.

- Mam jednak propozycje gry w Europie, i to nie od słabych zespołów. Wśród nich jest jedna szczególnie ciekawa oferta, której oczywiście nie zdradzę, bo obiecałem - dodał Matusiak.

Reklama

Według nieoficjalnych informacji chodzi o ofertę holenderskiego PSV Eindhoven.

- Myślę, że za pół roku ciężko będzie o lepszą. To nie Real Madryt, Chelsea, Barcelona czy Milan, ale klub, który ma spore aspiracje. I nie jest to Roma. Mogę zdradzić, że odrzuciłem już oferty Saturna Ramienskoje, FC Kaiserslautern i Celticu - stwierdził napastnik. Wiele mówiło się o tym, że Matusiak może trafić na Łazienkowską.

- Rozmowy z Legią były zaawansowane. Gdy jednak doszło do konkretów, gdy Legia miała dać odpowiedź w wyznaczonym terminie, nie odezwała się. Dlatego sprawę gry w Legii uważam za zamkniętą - wyznał Matusiak.

Życie Warszawy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: napastnik | Legia Warszawa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje