Smuda: "Nikt nie powie, że zajechałem piłkarzy"

Po prośbach szefów Lecha Poznań trener Franciszek Smuda zdecydował się wprowadzić sporttestery. "Już nikt nie zarzuci mi, że zajechałem piłkarzy" - mówi "Franz" na łamach "Przeglądu Sportowego".

Szkoleniowiec był krytykowany za to, że źle przygotował zespół podczas przerwy zimowej. Sporttestery, które rejestrują zachowanie organizmu sportowca, mają wyeliminować takie ryzyko.

Reklama

Dla piłkarzy Lecha nie są one nowością - używali ich, gdy trenerem był Czesław Michniewicz. Kapitan "Kolejorza" Piotr Reiss jest zadowolony z ich powrotu. " Lepsze jest niedotrenowanie gracza niż przetrenowanie" - argumentuje.

Wydaje się, że sam Franciszek Smuda także się do nich powoli przekonuje. " I co się okazuje? Że ten Smuda, z którego śmieją się, że pracuje "na nos", świetnie potrafi przygotować zespół. Lekarz powiedział mi, że wyniki są bardzo dobre i to nie dlatego, że dopiero wznowiliśmy treningi. Chodzi o podstawę wykonaną pół roku temu" - cieszy się szkoleniowiec.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: pilkarze | szkoleniowiec | Franciszek Smuda

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje