Smuda: Na porażce świat się nie kończy

- Niestety przegraliśmy derby, ale na tym świat się nie kończy - powiedział Franciszek Smuda po porażce prowadzonego przez siebie Lecha w derbach Wielkopolski.

Poznaniacy przegrali w Grodzisku z tamtejszym Groclinem 0:1, a jedynego gola meczu zdobył Adrian Sikora.

Reklama

- W pierwszej połowie oba zespoły grały asekuracyjnie nie chcąc przede wszystkim stracić bramki jednak mimo to raz z jednej, raz z drugiej strony obserwowaliśmy akcje ofensywne - stwierdził popularny "Franz". - Jak na derby było to dobre widowisko, choć mogło by paść więcej goli.

W lepszym nastroju, co zrozumiałe, był Werner Liczka. - Był to dla nas mecz prawdy. Najważniejsze było zdobyć w nim 3 punkty. W pierwszej połowie zagraliśmy zbyt nerwowo. Po 15. minucie za dużo było wybijania piłek, wiele piłek było rzucanych na napastników, taki styl gry nie bardzo lubię - wyjaśnił trener Dyskobolii.

- Mam zastrzeżenia również do moich graczy za ostatnie 15. minut meczu, kiedy w obawie o wynik za bardzo, zupełnie niepotrzebnie, się cofnęli. Cieszą 3 punkty, które na pewno dadzą nam trochę więcej spokoju w dalszej pracy - dodał Liczka.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: derby | Franciszek Smuda | świat

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje