Rozróba w szatni Wisły?!

Radosław Sobolewski pobił się z Kalu Uche po meczu Wisły z Panathinaikosem w Atenach - donosi "Super Express".

Sami piłkarze Wisły nie potwierdzają tych informacji, a tajemniczy jest również trener Jerzy Engel. "Nie byłem świadkiem tego incydentu" - odpowiada "Super Expressowi" szkoleniowiec Wisły, który za to z uznaniem wypowiada się o samym Sobolewskim.

Reklama

"To jest wojownik, lider nie tylko Wisły, ale i reprezentacji. Tylko jakoś nikt o tym głośno nie mówi. Zadziornością, walecznością przypomina mi Zbyszka Bońka, nie ma w nim natomiast boiskowej złośliwości, jaką przejawiał "Zibi". Od Radka bije pozytywna energia" - zapewnia Engel.

Według informatora "Super Expressu" Sobolewski wdał się w przepychankę z Kalu Uche, bo nie mógł ścierpieć tego, że Nigeryjczyk, który miał już wtedy podpisany kontrakt z drugoligową hiszpańska Almerią, zwyczajnie przeszedł obok meczu.

Przypomnijmy, że "Sobol" mógł zostać w Atenach bohaterem. Strzelił wspaniałego gola, po którym Wisła przez kilka minut była w Lidze Mistrzów. Niestety, niedługo po trzecim golu dla "Koniczynek" pomocnik "Białej Gwiazdy" dostał czerwoną kartkę, a osłabiona w dogrywce Wisła straciła czwartą bramkę...

INTERIA.PL/Super Express
Dowiedz się więcej na temat: Radosław Sobolewski | Kalu Uche | Wisła

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje