Reiss: Mogłem osiągnąć więcej

"Patrząc dzisiaj, z perspektywy czasu, to najbardziej żałuję tego, że nie udało mi się zrobić kariery w zagranicznych klubach" - wyznał w wywiadzie dla "Gazety Poznańskiej" Piotr Reiss.

"Na niemieckich boiskach mogłem osiągnąć zdecydowanie więcej" - podkreślił lider "Kolejorza", który swoich sił z różnym skutkiem próbował w Hercie Berlin, MSV Duisburg oraz Greuther Furth.

Reklama

"Popełniłem kilka błędów, które już później trudno było naprawić. Dzisiaj mogę tylko żałować. Człowiek uczy się jednak na błędach, dzisiaj już bym ich nie popełnił. Ale stało się, czasu nie da się cofnąć, to już zamknięty rozdział w mojej piłkarskiej karierze, która powoli zmierza już ku końcowi" - stwierdził popularny "Rejsik", który żałuje, że nie odegrał większej roli w reprezentacji "biało-czerwonych".

"W sumie rozegrałem cztery spotkania, w których strzeliłem jednego gola. Zadebiutowałem jeszcze jako piłkarz Lecha w meczu ze Słowacją i zdołałem nawet strzelić bramkę. Trener Janusz Wójcik powołał mnie na mecz z Luksemburgiem, lecz w nim nie zagrałem. W lutym 1998 roku, już jako zawodnik Herthy, zostałem powołany na zgrupowanie kadry, które odbywało się na Malcie. Ten wyjazd sporo mniej jednak kosztował. Zawodnicy z zagranicznych klubów nie powinni jeździć w tym okresie na kadrę, ja pojechałem, a efekt tego był taki, że utraciłem miejsce w zespole Herthy. Nie jestem zawodnikiem, który będzie wszystko zrzucać na trenerów czy inne przyczyny. Pretensje mogę mieć tylko i wyłącznie do siebie" - dodał z pokorą Piotr Reiss.

INTERIA.PL/Gazeta Poznańska
Dowiedz się więcej na temat: Piotr Reiss | Reiss

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje