Potknięcie Wisły, Legia gromi!

Piłkarze Wisły Kraków nie wykorzystali potknięcia lidera Orange Ekstraklasy BOT GKS Bełchatów. W niedzielnym meczu 7. kolejki podopieczni Dana Petrescu zremisowali w Łęcznej z tamtejszym Górnikiem 1:1 (1:1).

W sobotę BOT GKS Bełchatów zremisował z Groclinem 1:1. Wiślacy mieli okazję na zniwelowanie przewagi lidera do jednego punktu. Wystarczyło pokonać przedostatni zespół tabeli...

Reklama

Przez cały mecz Wisła posiadała przewagę. Problemem ekipy wicemistrzów Polski jest jednak skuteczność. Krakowanie stworzyli sobie wiele dogodnych sytuacji podbramkowych, ale notorycznie je marnowali. Przykładem okazja Marka Zieńczuka (po dobrym podaniu Marka Penksy) , który z 7 metrów strzelił obok słupka. Na początku drugiej połowy znakomitą okazję zmarnował Paweł Brożek. Napastnik Wisły będąc sam przed bramką Górnika nie potrafił z kilku metrów umieścić piłki w siatce!

W pierwszej połowie gospodarze przeprowadzili jedną kontrę, która zakończyła się zdobyciem gola. Artur Andruszczak z prawej strony idealnie dośrodkował w pole karne. Andrzej Kubica wygrał pojedynek z Arkadiuszem Głowackim i Cleberem i strzałem głową zmusił do kapitulacji Mariusza Pawełka. Od 19. minuty Górnik Łęczna niespodziewanie prowadził z Wisłą.

Goście doprowadzili do wyrównania w 33. minucie, a do siatki Górnika trafił Dariusz Dudka.

Wiślacy nie potrafili przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść grając z przewagą jednego zawodnika. W 78. minucie Velijko Nikitović sfaulował Pawła Kryszałowcza za co otrzymał żółtą kartkę. Piłkarz z Łęcznej miał już na swoim koncie "żółtko" i w efekcie musiał wcześnie opuścić boisko. Podopieczni Krzysztofa Chrobaka bronili z determinacją korzystnego rezultatu i dopięli swego. Po ostatnim gwizdku sędziego, to oni mieli zdecydowanie więcej powodów do radości.

Problemów ze skutecznością nie mieli za to piłkarze Legii Warszawa. W meczu kończącym 7. kolejkę podopieczni Dariusza Wdowczyka rozgromili na Łazienkowskiej Wisłę Płock 5:0 (2:0). Wygrana mogła być jeszcze bardziej okazała, ale w doliczonym czasie gry Edson nie wykorzystał rzutu karnego (obronił Robert Gubiec).

Łupem strzeleckim podzieli się Elton, Dawid Janczyk, Roger, Miroslav Radović i Tomasz Kiełbowicz. Od 59. minuty obrońcy mistrzowskiego tytułu grali z przewagą jednego zawodnika, Drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Dariusz Romuzga.

Poziom jaki zaprezentowała w Warszawie Wisła Płock krótko, acz dosadnie określił II trener Bogdan Pisz - Kompromitacja!

Zobacz wyniki i opisy spotkań 7. kolejki Orange Ekstraklasy

Tabela Orange Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: kolejka | Orange | Bełchatów | gks | PGE GKS Bełchatów | Wisła | Legia Warszawa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama