Piłkarze musieli popchnąć autokar

W niedzielę piłkarze Widzewa Łódź - jak zwykle na drugi dzień po ligowym meczu - spotkali się na rozruchu.

Tym razem odbył się on w parku, gdzie podopieczni Michała Probierza mieli rozbieganie. Co ciekawe, widzewska ekipa miała też rozbieganie zaraz po meczu. Jednak nie na boisku w Wodzisławiu (Widzew przegrał 0:3 - przyp. red.), ale na... drodze. Po prostu warunki drogowe był tak trudne, że nieopodal Żor autokar nie mógł podjechać pod górkę.

Reklama

W tej sytuacji wszyscy członkowie widzewskiej ekipy musieli wyjść na zewnątrz i po prostu popchnąć autokar, a gdy pokonał on już wzniesienie, trzeba było do niego dobiec...

Tomasz Andrzejewski

Dowiedz się więcej na temat: Łódź | pilkarze | autokar

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje