Pierwszoligowcy wracają do gry

Po 81 dniach przerwy piłkarze Orange Ekstraklasy wracają na ligowe boiska. 18. kolejka rozpocznie się w piątek o godzinie 19.00, kiedy na Kałuży Cracovia podejmie Górnika Zabrze.

Jak zwykle po zimie pierwsza wiosenna kolejka nie zostanie rozegrana w pełnym składzie. Mecze Wisły Płock z Lechem Poznań oraz Górnika Łęczna z Arką Gdynia zostały przełożone na inny termin.

Reklama

Najciekawiej w 18. serii zapowiadają się spotkania Wisły Kraków z Groclinem Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski i Kolportera Korony Kielce z Pogonią Szczecin. Kibice liczą na pewno jednak, że emocji nie zabraknie także w innych pojedynkach, szczególnie, że przyspieszona liga (kończy się w połowie maja) może dać niektórym piłkarzom przepustkę na finały mistrzostw świata w Niemczech, które odbędą się od 9 czerwca do 9 lipca.

Cracovia - Górnik Zabrze, piątek 19

Obie drużyny przystępują do wiosennych rozgrywek z nowymi trenerami. W Cracovii Wojciecha Stawowego zastąpił Albin Mikulski, a w Górniku zamiast Marka Motyki na ławce usiądzie Ryszard Komornicki. Który z nich wyjdzie zwycięsko z debiutu ligowego w nowej roli? Wbrew pozorom na to pytanie na ma łatwej odpowiedzi. "Pasy" nie dość, że przystąpią do tego meczu bez twórcy ostatnich sukcesów Stawowego, to jeszcze nie będą mogły zagrac w pełnym składzie. Kontuzje wykluczyły z gry dwóch obrońców - Marka Bastera i Krzysztofa Radwańskiego, z kolei dyspozycja wracających do zdrowia Arkadiusza Barana, Pawła Drumlaka i Tomasza Wacka pozostaje niewiadomą. Na szczęście dla Mikulskiego do Rosji nie wyemigrował Marcin Bojarski i będzie mógł zagrać w piątek.

Z kolei w Zabrzu piłkarze zamiast o grze, więcej myślą o przyszłości, która nie wygląda za różowo. Od listopada ubiegłego roku nie znalazł się chętny na zakup akcji tego zasłużonego klubu. Brak pieniędzy musi wpływać demobilizująco na zawodników Górnika, ale w piątek to nie powinno być przeszkodą. Dlaczego? Cracovia bowiem nigdy jeszcze nie wygrała z Górnikiem w lidze, a od czasu powrotu do ekstraklasy, nie potrafiła zdobyć w meczu z tym rywalem bramki. Czy to się zmieni?

Typ INTERIA.PL: X

Naszym zdaniem

Wojciech Stawowy, odkąd wprowadził Cracovię do ekstraklasy w 2004 roku, powtarzał, że jego drużynę stać na dobrą grę i wysokie miejsce w tabeli. Albin Mikulski nie jest już tak pewny siebie. "Pucharów nie obiecam" - mówi raz za razem. A jakie jego zdaniem są obecne możliwości "Pasów"? "Trochę wyższe miejsce niż teraz" - powiedział. Po 17 kolejkach Cracovia zajmuje siódmą pozycję i czeka ją bardzo trudne zadanie, aby tę lokatę poprawić.

W przypadku Górnika Zabrze sprawa jest prosta. Ambicją trenera Ryszarda Komornickiego i prezesa Jerzego Frenkiela będzie utrzymanie się w lidze bez konieczności grania w barażach. Może to jednak okazać się niewykonalne.

Legia Warszawa - GKS BOT Bełchatów, piątek 20

Na Łazienkowskiej wszyscy marzą o zdobyciu mistrzostwa Polski. Mówi o tym trener Dariusz Wdowczyk, mówią piłkarze, z pewnością liczą właściciele Mariusz Walter i Jan Wejchert. Temu celowi służyły zimowe transfery, po których kadra Legii liczy 22 w miarę równych zawodników. Taka sytuacja, ma pozwolić Wdowczykowi, aby w każdym meczu mógł wystawić najsilniejszą jedenastkę.

Bełchatowianie także nie próżnowali w sesji transferowej. Pozyskali 11 nowych graczy i teraz mają w kadrze blisko 40 piłkarzy. Czy to pomoże im w piątek? Raczej nie, bo Legia nie może sobie pozwolić na stratę punktów w tym spotkaniu.

TYP INTERIA.PL: 1

Naszym zdaniem

Dariusz Wdowczyk wszystko podporządkował jednemu celowi - odebraniu mistrzostwa Polski Wiśle Kraków. I według nas uda mu się go zrealizować. Po przebudowach obie ekipy mają równy potencjał, jednak trener Legii ma większe doświadczenie, jak się poruszać w polskiej piłce nożnej, co nie będzie bez znaczenia.

Cel GKS-u Bełchatów jest taki sam, jak Górnika Zabrze - utrzymać się w lidze. Osoba Oresta Lenczyka powinna to zagwarantować, nawet więcej, powinna spowodować, że jego podopieczni zajmą miejsce w środku tabeli.

Kolporter Korona Kielce - Pogoń Szczecin, sobota 13

Zapowiada się bardzo interesujące spotkanie. Kielczanie to rewelacja jesieni, która nie zamierza na tym poprzestawać. - Naszym celem była walka o miejsca 1-6 - niezmiennie powtarza Ryszard Wieczorek, trener Kolportera Korony, ale gdy przed zimową przerwą zajmuje się trzecie miejsce w tabeli, na wiosnę nie chce się być gorszym.

Sobotni mecz będzie pierwszym poważnym testem dla brazylijskiej Pogoni. Biorąc pod uwagę, że murawa na stadionie w Kielcach nie będzie w dobrym stanie (do czwartku nie było wiadomo czy mecz się w ogóle odbędzie) szanse szczecinian nie są za duże, nawet biorąc pod uwagę fakt, że w tym spotkaniu może nie zagrać kontuzjowany Grzegorz Piechna, lider strzelców Orange Ekstraklasy.

TYP INTERIA.PL: 1

Naszym zdaniem

Po udanej jesieni apetyty w Kielcach wzrosły. Zajęcie gorszego miejsca niż trzecie zostanie uznane za porażkę, szczególnie że właściciel Krzysztof Klicki w przerwie zimowej pozyskał kilku dobrych zawodników (Krzysztof Gajtkowski, Marcin Drzymont, Mariusz Zganiacz). Trzeba jednak pamiętać, że Kolporter Korona jest beniaminkiem, a na wiosnę zawsze trudniej o punkty.

Mocarstwowe ambicje ma także Antoni Ptak. Właściciel MKS Pogoń Szczecin SSA, nie po to ściągał Brazylijczyków na potęgę, aby "pałętać się" w środku tabeli. Tylko czy wirtuozi z Kraju Kawy, zanim przyzwyczają się do warunków atmosferycznych panujących w Polsce, nie stracą tylu punktów, że walka o wysokie miejsce będzie mrzonką?

Amica Wronki - Odra Wodzisław, sobota 18

Faworytem tego spotkania wydają się być gospodarze, którzy zapowiadają walkę o europejskie puchary. Nie wiadomo tylko czy wszystkim piłkarzom z Wronek będzie na tym zależeć tak samo, gdyż większość z nich może po sezonie stracić pracę, gdy dojdzie do skutku fuzja z Lechem Poznań.

Aż tak ambitnych planów nie ma Odra, której działacze, jak zwykle, przemeblowali skład, sprzedając kilku wybijających się piłkarzy do innych klubów. Na ich miejsce przyszli młodzi-gniewni, którzy pod okiem Waldemara Fornalika, mogą zrobić postępy.

TYP INTERIA.PL: X

Naszym zdaniem

To ostatnia runda Amiki Wronki w pierwszej ludzie. Po sezonie ma dość do fuzji z Lechem Poznań, a nowy twór ma występować w stolicy Wielkopolski. Ta sytuacja nie zmienia celów jakie przed drużyną stawia właściciel, czyli zakwalifikowania się do europejskich pucharów, choć w takiej sytuacji poprzeczka może okazać się zbyt wysoko zawieszona.

Odra w tym sezonie nie powinna sprawić kibicom tak przykrej niespodzianki, jak w poprzednim, kiedy wystąpiła w barażach o utrzymanie, i powinna spokojnie wywalczyć miejsce w środku tabeli. Odejście Mariusza Pawełka, Marcina Drzymonta i Mariusza Zganiacza to duże osłabienie, ale w Wodzisławiu są przyzwyczajeni do tracenia najlepszych zawodników.

Zagłębie Lubin - Polonia Warszawa, sobota 18

Miały być wielkie transfery, wielkie nazwiska, ale nic z tego nie wyszło. Lubinianie nie wzmocnili się, ale także nie stracili nikogo z podstawowego składu.

Z kolei Polonia zrobiła istną rewolucję kadrową, ale zatrudniony, jako ostatnia deska ratunku Jan Żurek, nie miał innego wyjścia. W sparingach postawa armii zaciężnej nie wyglądała źle, ale czy to wystarczy na Zagłębie? Śmiemy wątpić.

TYP INTERIA.PL: 1

Naszym zdaniem

Zmiana władzy w Polsce odbiła się echem w Zagłębiu, które jest sponsorowane przez KGHM Polska Miedź, spółkę kontrolowaną przez skarb państwa. Przez pewien moment nie była nawet pewna posada trenera Franciszka Smudy, ale na szczęście dla drużyny szkoleniowiec pozostał. I, mimo że "Franz" nie obiecuje europejskich pucharów, gra w nich jest celem klubu, który uda mu się zrealizować.

Polonia Warszawa, obok Górnika Zabrze, jest najbiedniejszym klubem w Orange Ekstraklasie, czego dowodzi tabela. "Czarne Koszule" po 17 kolejkach zajmują ostatnie miejsce z dorobkiem zaledwie 12 punktów. To nie wszystko. Tuż przed startem wiosennych rozgrywek Polonię dotknął kolejny cios. Zmarł Jan Raniecki, właściciel klubu. Mimo całego zapału Jana Żurka i 13 pozyskanych przez niego piłkarzy nic nie uratuje zespołu z Konwiktorskiej przed degradacją.

Wisła Kraków - Groclin Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski, sobota 18

To spotkanie ma kilka smaczków, ale dwa są najsmakowitsze. Na ławce trenerskiej Wisły w meczu ligowym zadebiutuje Dan Petrescu. Naprzeciwko niego stanie Werner Liczka, który jeszcze w czerwcu ubiegłego roku doprowadził "Białą Gwiazdę" do mistrzostwa Polski. Czech na pewno będzie chciał udowodnić wszystkim w Krakowie, że zbyt pochopnie się go pozbyto spod Wawelu. Kto wyjdzie z tej konfrontacji zwycięsko? Gdzie dwóch się bije, tam będzie... podział punktów.

TYP INTERIA.PL: X

Naszym zdaniem

Dan Petrescu ma ciężkie zadanie. Musi przebudować Wisłę, równocześnie broniąc tytuł mistrza Polski i to w rocznicę stulecia klubu. Sam Rumun chyba nie za bardzo w to wierzy, bo kilka tygodni temu w wywiadzie udzielonym jednej z gazet żalił się na sytuację panującą w klubie. Od tego czasu niewiele w Wiśle się zmieniło (czytaj nie pozyskano prawie żadnych zawodników, o co głównie apelował szkoleniowiec), a wiślaków mocno będzie naciskała Legia, która okres przejściowy ma już za sobą.

W Grodzisku ten sezon już spisano na straty, ponieważ Groclin Dyskobolia nie ma szans, aby zakwalifikować się do europejskich pucharów. Nie znaczy to jednak, że piłkarze będą odpuszczać mecze w lidze. Będą walczyli o jak najlepsze miejsce, gdyż dzięki temu część z nich może przedłużyć swoje nadzieje na pozostanie w klubie. A w Grodzisku Zbigniew Drzymała płaci zawodnikom na czas, więc jest o co walczyć.

Górnik Łęczna - Arka Gdynia, 14 marca 18:30

Naszym zdaniem

"Duma Lubelszczyzny" będzie wiosną walczyć o utrzymanie i ten cel nie powinien być dla niej problemem. Gwarantuje to osoba Dariusza Kubickiego, według nas trenera niedocenionego wcześniej w Legii. O możliwościach jego podopiecznych najlepiej świadczy zwycięstwo w "zimowej" kolejce na Łazienkowskiej.

Z podobnym zadaniem (pozostaniem w elicie) powinna poradzić sobie również Arka Gdynia. Skoro podopiecznych Wojciecha Wąsikiewicza stać było na pokonanie Wisły, to kibice z Gdyni nie powinni się obawiać o losy swojej drużyny. Przynajmniej tej wiosny.

Wisła Płock - Lech Poznań, 4 kwietnia 18:30

Naszym zdaniem

Jak daleko można zajść opierając grę na jednym zawodniku? Przykład Wisły Płock pokazuje, że można awansować do europejskich pucharów, ale w nich już za wiele się nie zdziała. Na wiosnę Ireneusz Jeleń musiałby zagrać rundę życia, aby "nafciarze" powtórzyli sukces z ubiegłego sezonu. To raczej nam nie grozi.

W Lechu, mimo zapewnień, bardziej już żyją fuzją z Amiką Wronki niż tym sezonem. I to, wbrew pozorom, może wpłynąć pozytywnie na piłkarzy "Kolejorza". Bez zbytniej presji drużyna prowadzona przez Czesława Michniewicza może zamieszać w czołówce. Tylko czy Piotra Reissa i spółkę będzie na to stać?

Gole, najciekawsze sytuacje oraz skróty meczów wiosennej Orange Ekstraklasy będzie można, już od dzisiaj, obejrzeć w naszym Magazynie Ligowym.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje