Peskovic "rodzynkiem" w Pogoni?

Nie Real Madryt, nie Barcelona, nie AC Milan, ale Pogoń Szczecin będzie miała najbardziej brazylijską jedenastkę w piłkarskiej Europie. Szansę wygrania rywalizacji z konkurentem z Kraju Kawy ma jednak nie Przemysław Kaźmierczak, nie Rafał Grzelak, ale ... Boris Peskovic.

Słowacki golkiper "Portowców" na treningach nie ustępuje Brazylijczykowi Nenece.

Reklama

"Neneca jest silny, niezły w grze na linii, ma silny wybicie nogą. Problemy ma w grze na przedpolu, ale za to bardzo dobrze gra nogą. Peskovic z kolei świetnie kieruje kolegami. Nauczył się podstawowych zwrotów. Pracuje nad poprawieniem gry nogą, ma refleks i potrafi grać daleko od bramki, praktycznie jak stoper. Dobry na linii" - charakteryzuje obu bramkarzy Andrzej Woźniak, odpowiedzialny za przygotowanie golkiperów w Pogoni.

"Moja odpowiedź byłaby dyplomatyczna. Obaj będą gotowi do gry przed meczem z Koroną. Decyzja będzie należeć oczywiście do trenera Serrao" - zapewnia na łamach "Głosu Szczecińskiego" Andrzej Woźniak.

Dowiedz się więcej na temat: Przemysław Kaźmierczak | Rafał Grzelak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje