Nożem wprost w bramkarza?!

Adam Stachowiak był bohaterem Odry Wodzisław w zremisowanym 0:0 meczu z Wisłą w Krakowie. Świetnych interwencji o mało nie przepłacił jednak zdrowiem.

Młody bramkarz radził sobie zarówno z trudnymi strzałami byłych lub obecnych reprezentantów Polski (kapitalnie bronił m.in. w sytuacjach sam na sam z Pawłem Brożkiem i Markiem Zieńczukiem, czy też strzał Radosława Sobolewskiego z 10 metrów), jak i presją trybun.

Reklama

- Reakcja trybun była nieprzychylna, ale nie chcę się na ten temat wypowiadać. Dla mnie liczy się tylko boisko i gra. Zupełnie nie przeszkadza mi to, co dzieje się dookoła mnie - zapewniał po meczu Stachowiak cytowany przez "Przegląd Sportowy".

Młody bramkarz Odry nie wytrzymał tylko raz, kiedy z trybuny poleciał w jego kierunku ostry przedmiot. Stachowiak popędził z nim do sędziego Tomasza Mikulskiego.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: nóż | bramkarz | Adam Stachowiak | wprost

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje