Niedzielan: Udział? To za mało!

Po długiej przerwie spowodowanej poważną kontuzją na ligowe boiska wrócił Andrzej Niedzielan. Były reprezentant Polski pojawił się na placu gry w 60 minucie sobotniego meczu Wisły z Ruchem Chorzów (2:0), zmieniając Wojciecha Łobodzińskiego.

- Zagrałem po raz pierwszy od chyba siedmiu miesięcy, także wszystko idzie do przodu. Przede wszystkim cieszę się jednak z naszego zwycięstwa - powiedział po meczu napastnik Wisły Kraków.

Reklama

- Fajnie, że te 30 minut mogłem pobiegać, bo zawsze mecz ligowy to co innego niż trening. Mecz oznacza inne tempo, inny poziom stresu i zmęczenia - dodał Niedzielan.

Pozyskany z NEC Nijmegen zawodnik miał udział przy drugiej bramce dla Wisły. Niedzielan zgrał piłkę do Pawła Brożka, lider klasyfikacji strzelców Orange Ekstraklasy odegrał do Tomasza Jirsaka, a ten wypalił nie do obrony zza pola karnego.

- Udział? Udział przy bramce to jeszcze mało. Ale im dłużej będę na boisku, tym będzie lepiej - przyznał głodny gry popularny "Wtorek". Napastnik Wisły czeka teraz na pierwszą, po powrocie, bramkę. - Fajnie by było, gdybym szybko ją strzelił. Ale najważniejsze żebym zaczął grać, dobrze prezentować się na boisku i pomagać drużynie. Jak będę dobrze grał to sądzę, że bramki i asysty same przyjdą - dodał Niedzielan.

Dariusz Jaroń, Kraków

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje