"Nie biła się o mnie cała Europa"

Jakub Błaszczykowski zajmuje drugie miejsce w rankingu najdrożej sprzedanych piłkarzy Wisły Kraków. 21-letni pomocnik, który od następnego sezonu będzie grał w Borussii Dortmund, jest "tańszy" tylko od Macieja Żurawskiego.

Błaszczykowski został w czwartek sprzedany za 2,85 mln euro. Niemiecki klub może też dopłacić "Białej Gwieździe" do 500 tysięcy w zależności od wyników osiągniętych w sezonie 2007/08.

Reklama

"Ten transfer zbytnio mnie nie zajmuje. Myślę przede wszystkim o powrocie do zdrowia, później na boisko i wreszcie do wysokiej formy" - powiedział w "Przeglądzie Sportowym" pomocnik, który obecnie przechodzi rehabilitację po operacji przepukliny.

"Zdaję sobie sprawę, że gra w Borussii będzie ogromnym wyzwaniem, że trudno będzie mu podołać. Dochodzi do tego dodatkowe obciążenie: po raz pierwszy przechodzę do klubu, w którym wiążą ze mną spore oczekiwania. W Wiśle nie musiałem na początku znosić takiej presji" - stwierdził Błaszczykowski.

Niektórzy komentatorzy twierdzą jednak, iż Bundesliga nie jest miejscem dla niego. "Dlaczego? Owszem, nie jest to liga techniczna, ale to nie znaczy, że nie ma w niej zawodników dobrze wyszkolonych. Taki Miroslav Klose poradziłby sobie w każdym klubie świata. Mnie najbardziej podoba się liga hiszpańska, ale niemiecka jest jedną z czołowych w Europie. Na pewno dużo lepszą niż polska. Przejście do Borussii to dla mnie awans i wyróżnienie" - mówił młody pomocnik.

"Poza tym nie biła się o mnie cała Europa. Konkretna oferta przyszła też z AS Roma, jednak Włosi chcieli zapłacić mniej niż Niemcy" - dodał.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: Jakub Błaszczykowski | Europa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje