Mila w Legii, czy w Wiśle?

Warszawska Legia, czy też może Wisła Kraków? Jaki będzie następny klub Sebastiana Mili? Sam piłkarz Groclinu jest na razie bardzo ostrożny w wypowiedziach.

- Na dziś najważniejsza jest dla mnie gra w Groclinie i prezes Drzymała - powiedział pomocnik reprezentacji "Życiu Warszawy". - I na razie nigdzie się nie wybieram. O ewentualnej zmianie klubu będę myślał w grudniu.

Reklama

Kluby chcące pozyskać tego zdolnego piłkarza, mają więc czas do końca roku. - Każdy zawodnik Groclinu może odejść z klubu w przerwie zimowej, ja także - wyjaśnił Mila. - Wiem, że nie każdy za 2 mln euro, bo tak wysoką sumę w kontrakcie mam zapisaną tylko ja. Na dziś nie dostałem propozycji ani z Legii, ani z Wisły Kraków.

Zawodnik klubu z Grodziska Wielkopolskiego był zaskoczony negatywnym przyjęciem jego osoby przez kibiców ze stolicy. - Kiedyś naraziłem się kibicom, którym nie powinienem się narażać, mówiąc, że chciałbym grać w Legii. Nie sądziłem, że schodząc z boiska na Łazienkowskiej, usłyszę od warszawskiej publiczności gwizdy - powiedział Mila. - Było mi smutno. Byli jednak także tacy, którzy żegnali mnie oklaskami - dodaje Mila.

Przeczytaj relacje z CZATÓW z Jackiem Bednarzemi z Marcinem Zającem

INTERIA.PL/Życie Warszawy
Dowiedz się więcej na temat: mila | Wisła | Legia Warszawa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje