Mauro Cantoro przeprasza kolegów

- Jest nie do pomyślenia, żeby mistrz Polski tracił bramkę w takiej sytuacji - stwierdził po meczu z Groclinem trener "Białej Gwiazdy" Dan Petrescu. - Przepraszam kolegów - odparł Mauro Cantoro, który był odpowiedzialny za sytuację z 85. minuty.

Pięć minut przed zakończeniem regulaminowego czasu gry gola dla gości z Grodziska Wielkopolskiego zdobył Tomasz Zahorski. Na szczęście dla Wisły i Cantoro spotkanie zakończyło się zwycięstwem krakowian 2:1.

Reklama

- To była moja wina. Przepraszam kolegów, bo moja strata w środku pola była zupełnie niepotrzebna. Taka jest piłka, czasami przydarzają się błędy - wyjaśnił Argentyńczyk - Na koniec było 2:1 i to może na pewno cieszyć. Na pewno jednak szkoda, że nie utrzymaliśmy prowadzenia 2:0.

Cantoro jest zadowolony z atmosfery w drużynie. - Ciężko pracowaliśmy na zgrupowaniach w Turcji i na Cyprze. Wygraliśmy pierwszy mecz, więc atmosfera jest bardzo dobra - przyznał pomocnik ekipy z Reymonta.

INTERIA.PL/www.wisla.krakow.pl
Dowiedz się więcej na temat: Dan Petrescu | koledzy | przepraszam | Mauro

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje