Matusiakowi brak Garguły

Mecz Polski z Estonią pokazał raz jeszcze, że Łukasz Garguła bez słów rozumie się z Radosławem Matusiakiem. - To dla mnie piłkarz wyjątkowy - mówi "Przeglądowi Sportowemu" napastnik Wisły Kraków.

Matusiak liczył, że będą grać ze sobą nie tylko w kadrze, ale i krakowskiej Wiśle. - Byłem rozczarowany gdy okazało się, że nic nie wyszło z transferu, bo jestem pewien, że klauzula odstępnego w wysokości 300 tysięcy euro obowiązywała - podkreśla snajper lidera Orange Ekstraklasy.

Reklama

- Mam nadzieję, że jeszcze będziemy grać w jednym klubie, a na pewno w reprezentacji - dodaje.

W meczu z Estonią obydwaj zawodnicy pokazali ile zyskują, gdy razem przebywają na boisku. Garguła często szukał kolegi w polu karnym, a jedno z jego dograń Matusiak zamienił na gola.

- Świetnie się rozumiemy, czujemy się na boisku. On bardzo dużo widzi - mówi Matusiak.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje