Matusiak: Wisły na mnie nie stać

- Do Krakowa jedziemy po zwycięstwo. Skoro potrafiliśmy wygrać z Legią i Koroną, to i Wisły nie ma się co bać - stwierdził w "Super Expressie" napastnik BOT GKS Bełchatów Radosław Matusiak.

W sobotę na Reymonta dojdzie do szlagierowego meczu 14. kolejki. Lider Orange Ekstraklasy Wisła podejmować będzie wicelidera BOT GKS Bełchatów.

Reklama

- Już się nie mogę doczekać tego meczu. Zanosi się na fajne widowisko. Nie będzie kunktatorstwa, powinno paść sporo goli. Wolę takie mecze niż na przykład przepychanki z Górnikiem Zabrze, który stawia sześciu ludzi pod bramką i tylko muruje dostęp. Wisła zagra otwartą piłkę, i o to chodzi. Przynajmniej kibice będą zadowoleni - dodał Matusiak, którego pozyskaniem jest zainteresowana właśnie Wisła.

- Niby jest sygnał od Wisły, ale prawda jest taka, że raczej ich nie stać na wykupienie mnie z Bełchatowa. Pod tym względem bardziej prawdopodobny jest transfer do Legii, choć pojawiają się też bardzo poważne sygnały ze Wschodu. Niby ten kierunek nie jest szczytem moich marzeń, ale wszystko zależy od jakości oferty - tłumaczył reprezentant Polski.

Super Express/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Bełchatów | gks | PGE GKS Bełchatów | Wisła

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje