Małecki murem za Skorżą: W Polsce nie ma lepszego!

Patryk Małecki po indywidualnej akcji, mijając trzech obrońców, trafił do bramki rywala, czym przerwał czarną serię bez strzelonego gola. Po tej kolejce Wisła pozostaje liderem ekstraklasy, mając trzy oczka przewagi nad drugą Legią Warszawa. W niedzielę "Biała Gwiazda" ograła Odrę 3:1.

Czy Wiślacy na początku byli spięci i przestraszeni, skoro oddali inicjatywę ostatniej w tabeli Odrze Wodzisław?

Reklama

- Na pewno nie byliśmy przestraszeni. Odra po prostu bardzo dobrze zaczęła, jej zawodnicy grali blisko siebie i agresywnie. Do pierwszej bramki graliśmy troszkę chaotycznie, ale potem się rozkręciliśmy, strzelając trzy bramki. Kontrolowaliśmy grę, przede wszystkim utrzymywaliśmy się przy piłce na połowie rywala. I to był nasz klucz do sukcesu - ocenił 21-letni napastnik.

- W drugiej połowie fajnie wychodziliśmy z kontratakami, zabrakło ostatniego podania. Moim zdaniem mogliśmy dorzucić jeszcze dwie bramki - zauważył ulubieniec kibiców Wisły.

Ostatnimi czasy, szczególnie po porażce Wisły z Cracovią, media wylewały na trenera Skorżę kubły krytyki. Małecki wstawił się za opiekunem "Białej Gwiazdy".

- My zawsze jesteśmy za trenerem, nawet jak nie idzie. W mojej opinii nie ma lepszego fachowca w Polsce. Nie jest tak, że mówię o tym po wygranych. Ja to powtarzam zawsze, nawet po porażkach i gdy zasiadam na ławce rezerwowych. Podoba mi się jego warsztat pracy, a przede wszystkim wszyscy są zadowoleni - zakończył "Mały".

Zobacz także:

Odra na deskach, niesamowite gole Wisły

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Odra | bramki | małecki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama