Lenczyk: Próbuje się nas przestraszyć

"Można analizować teraz, kto ma większe szanse na zdobycie mistrzostwa Polski, tak jak zastanawiano się, kto wygra finał Ligi Mistrzów. Później jednak wystarczy, że piłka odbije się przypadkowo od jednego zawodnika i wszystkie prognozy stają się niewiele warte" - powiedział a łamach "Życia Warszawy" trener BOT GKS Bełchatów Orest Lenczyk.

"Odpowiedź jest prosta - mistrzem zostanie ten zespół, który w ostatniej kolejce zdobędzie punkty. Nie ukrywam, że mamy problemy i prawdopodobnie wystąpimy w tym meczu w nie najsilniejszym składzie" - dodał Lenczyk.

Reklama

Przed ostatnią serią spotkań podopieczni Lenczyka zajmują drugie miejsce w tabeli i mają jeden punkt straty do lidera Zagłębia Lubin. "Miedziową" jedenastkę czeka jednak trudny mecz na Łazienkowskiej z Legią. Wydaje się, że łatwiejsze zadanie mają bełchatowianie, którzy w sobotę zagrają w Szczecinie ze zdegradowaną Pogonią.

"Powiem tak - niektóre problemy są nowe, a inne trwają już od pewnego czasu. Zresztą widzę i czytam, że wielu dziennikarzy już nas przekreśliło. Odnoszę wrażenie, że chce się nas przestraszyć. Słyszę, że Brazylijczycy z Pogoni mają na sam koniec pokazać, że są w stanie zawojować całą Europę, a Legia wystawi na Zagłębie rezerwowy skład. Zupełnie się tym jednak nie przejmuję. Drużyna, której jestem trenerem, musi zrobić wszystko, aby ten mecz wygrać. Tylko tyle i aż tyle. W sobotę będę w stu procentach zaangażowany w spotkanie z naszym udziałem. To będzie dla nas najtrudniejszy mecz w sezonie. Na razie chcę, przede wszystkim, wygrać ten mecz, a reszta mnie nie interesuje" - podkreślił Lenczyk.

Życie Warszawy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Orest Lenczyk | mecz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje