Lenczyk: Nasze gwiazdki nie rozbłysły

GKS BOT Bełchatów przegrał pierwsze spotkanie na własnym boisku w tym sezonie. Lider Orange Ekstraklasy musiał uznać wyższość lokalnego rywala ŁKS-u ulegając mu 1:2.

"Przed przerwą nasi środkowi obrońcy popełnili błędy niegodne pierwszoligowców i usłyszeli ode mnie sporo gorzkich słów. ŁKS bezwzględnie wykorzystał nasze pomyłki" - powiedział Orest Lenczyk, trener gospodarzy, cytowany przez "Express Ilustrowany".

Reklama

"Kiedy gra nie idzie, trzeba wykorzystać te sytuacje, które los nam podarowuje. Nasze dwie lansowane przez media gwiazdki w piątek nie rozbłysły. To się musiało zdarzyć" - dodał.

"Znów pokazaliśmy charakter, chwilami nam tego brakowało w poprzednich spotkaniach. Mieliśmy sporo kłopotów zdrowotnych. Zdawałem sobie świetnie sprawę, że nie mamy w tej chwili zawodnika, który byłby w stanie zastąpić Rafała Niżnika. Dlatego dałem szansę Grześkowi Kmiecikowi. Proszę tutaj nie doszukiwać się żadnych podtekstów, po prostu czułem, że może coś trafić. Mam jeszcze sporo zastrzeżeń do jego gry, ale w końcu zdobył gola, więc trudno, bym go nie rozgrzeszył" - stwierdził z kolei Marek Chojnacki, szkoleniowiec ŁKS-u.

"Byłem podwójnie zmotywowany. Bardzo chciałem zagrać i strzelić gola. Jestem szczęśliwy, bo udało mi się spełnić swoje życzenia. Mam nadzieję, że pokazałem się na boisku w Bełchatowie z dobrej strony.

Nie myślę teraz, czy wywalczyłem sobie miejsce w podstawowej jedenastce. To, czy będą grał w podstawowym składzie, zależy od trenera Chojnackiego" - dodał Kmiecik.

Z kolei Tomasz Hajto cieszył się z tego, że jego zespół jet w "czubie" tabeli. "Chciałbym przypomnieć, że już dawno mówiłem, iż znacznie bardziej obawiałem się Groclinu, niż bełchatowian. Zaczęliśmy nie najlepiej, graliśmy nerwowo, choć upieram się, iż straciliśmy dość przypadkowego gola. GKS wypracował sobie kilka znacznie lepszych sytuacji do zdobycia goli. Fajnie, że to ŁKS jest wreszcie blisko czoła tabeli. Zdaję sobie sprawę, że naszym kibicom bardzo na tym zależy. Szkoda, że z powodu nadmiaru kartek nie będę mógł wystąpić w kolejnym spotkaniu" - powiedział.

Express Ilustrowany
Dowiedz się więcej na temat: gks | ŁKS | Orest Lenczyk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje