Lech szukał w Europie, a "grupę śmierci" znalazł w Polsce

Jagiellonia, Korona, Lechia, Bełchatów, Górnik - konia z rzędem temu, kto przewidział taki zestaw na czele Ekstraklasy! Po dziewięciu kolejkach, to już nie przelewki.

Taka kolejność w czołówce nie jest przypadkowa. "Jaga", Korona i Lechia grają najładniej, mają też najwięcej strzelonych goli w całej lidze (15, 15, 14). Lech Poznań co najmniej do czwartku będzie liderem "grupy śmierci" Ligi Europejskiej (gr. A), tymczasem prawdziwą "grupą śmierci" okazuje się dla niego być rodzima Ekstraklasa! Aż cztery porażki w ośmiu meczach lokują go tuż nad strefą spadkową!

Reklama

Dysponując tak mocnym składem "Kolejorz" nie powinien tak łatwo przegrywać. Z Arboledą, Bosackim, Stiliciem, Peszką, Kriwiecem, Rudnevsem, czy Wichniarkiem powinien być w naszej lidze suwerenem, a nie outsajderem.

Wisła Kraków przechodzi najgorszą serię w erze Tele-Foniki. Regularność zdobywania punktów ma jeszcze słabszą, niż trzy lata temu, gdy wylądowała na koniec sezonu na koszmarnym ósmym miejscu. Wówczas po dziewięciu kolejkach "Biała Gwiazda" miała 17 pkt i liczyła się w walce o mistrzostwo Polski. Teraz wiślacy zgromadzili ledwie dwanaście "oczek" i mają ujemny bilans bramek. Pora na rozliczanie trenera Roberta Maaskanta przyjdzie na wiosnę, ale już teraz słychać krytyczne opinie co do gry Nourdina Boukhariego, którego uparcie forsuje w pierwszym składzie.

Ostatnio wiślaków poskromili w Zabrzu niechciani przy Reymonta pomocnik Aleksander Kwiek, a przede wszystkim trener Adam Nawałka. Za skromne środki pan Adam zbudował w Górniku drużynę, która zajmuje wysokie miejsce, niejako ponad stan i nie przejmował się tym, że najlepiej opłacani piłkarze zabrzan - Damian Gorawski, Paweł Strąk i Michał Karwan grają na łąkach i pastwiskach w klasie B.

Po porażce z Ruchem u siebie wydaje się, że nic nie uratuje Cracovii przed degradacją. Nowy stadion, największe w historii nakłady na transfery i tylko cztery punkty w dziewięciu kolejkach!? Jeśli tak dalej pójdzie, to "Pasy" z dorobkiem 15 pkt z hukiem spadną do 1. ligi. Teraz czeka ich mecz z Polonią Warszawą, w której po serii trzech remisów Pawłowi Janasowi robi się gorąco jak w piekle.

Dyskutuj na blogu Michała Białońskiego

Dowiedz się więcej na temat: korona

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama