"Kosa" opuści Wisłę!

Lider Wisły Kraków Kamil Kosowski najpewniej opuści klub już teraz, a nie dopiero w czerwcu. Wynika to jasno z tego, co powiedział na konferencji dyrektor sportowy Wisły Jacek Bednarz. Klubowi działacze ustalili już za niego cenę - 150 tys. euro.

- Ostatnią ofertę Kosowskiemu złożyliśmy w grudniu, zastrzegając, że nie będzie do niej powrotu. On ją odrzucił. Konsekwentnie informuję, że nie będziemy składali Kosowskiemu nowej umowy. Natomiast on ani razu nie powiedział, że chce przyjąć nasze warunki - powiedział Jacek Bednarz, dyrektor sportowy Wisły.

Reklama

Dyrektor Bednarz wespół z prezesem Wilczkiem zaproponują dziś "Kosie" przeprowadzkę do innego klubu. - Wiele zależy od samego zawodnika - zaznaczył Jacek Bednarz.

Wygląda na to, że zamiast się wzmocnić "Biała Gwiazda" się osłabi.

- Mówiliśmy, że chcemy wzmocnić zespół zrobić - wzmocnić, ale nie, że na pewno się uda. Nie jest to moje "widzi mi się". Staramy się o sprowadzenie Jacka Krzynówka. Będzie to trudne, ale nie poddajemy się. Nawet w sytuacji, gdyby miało zabraknąć teraz Kamila Kosowskiego, to zawodnik tej klasy by się nam przydał w walce o Ligę Mistrzów, a awansie do której ciągle marzę - dodał Bednarz.

W niedzielę Wisła wylatuje na obóz do Hiszpanii. Dołączy tam do niej napastnik, dwóch skrzydłowych i dwóch bramkarzy, a być może też lewy obrońca. Wszyscy oni będą testowani.

Wisła potwierdziła, że podpisała z Ruchem umowę wypożyczenia Piotra Ćwielonga. Z kolei drugi bramkarz Marcin Juszczyk od poniedziałku będzie testowany w Skodzie Xanthii.

Michał Białoński, Kraków

Dowiedz się więcej na temat: Kamil Kosowski | Kos | sportowy | Jacek Bednarz | Wisła

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama