Kolejka po bramkarza Legii

W ostatnich dniach chęć pozyskania Łukasza Fabiańskiego z Legii Warszawa wyraził Girondins Bordeaux. Sam piłkarz chce na razie skupić się na walce o powrót do składu mistrzów Polski.

Według "Życia Warszawy" Fabiański miałby najpierw przez dwa lata podpatrywać 34-letniego Ulricha Rame, a docelowo go zastąpić. Francuzom zależy na szybkim sfinalizowaniu umowy, bo drugiemu bramkarzowi Mathieu Valverde w tym roku wygasa umowa z Bordeaux.

Reklama

Kilka dni temu Fabiańskiego chciały też angielski Watford i francuski Auxerre.

Bramkarz Legii nie zaprząta sobie głowy wszelkimi ofertami.

- Dziennikarze wiedzą najwyraźniej więcej ode mnie. Ja nawet się nad tym nie zastanawiam, mam ważniejsze rzeczy na głowie: trening i walkę o powrót do podstawowego składu - zapewnia w "SE" Fabiański. - Nie zaprzątam tym sobie głowy. Może jak się liga skończy, to o tym pomyślę. Ale ja nie muszę wyjeżdżać, nic na siłę. Choć gdyby pojawiła się naprawdę dobra oferta, to jestem gotowy, nie wystraszę się takiego wyzwania - kończy Fabiański.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje