Głowacki: Brakuje jeszcze zrozumienia

Wszystko wskazuje na to, że obrońca Wisły Kraków Arkadiusz Głowacki zagra w sobotnim meczu 8. kolejki Orange Ekstraklasy przeciwko Lechowi Poznań. W środowym meczu 1/16 finału Pucharu Polski Głowacki skręcił staw skokowy, ale uraz nie jest groźny.

- W tej chwili jest już całkiem nieźle, noga tylko trochę boli. Zakładam, że w meczu z Lechem na pewno zagram - powiedział Głowacki w "Przeglądzie Sportowym".

Reklama

"Głowa" wspólnie z kolegami z obrony będzie się starał powstrzymać groźnych napastników Lecha.

- My musimy odbudować swoją psychikę i będziemy chcieli wygrać za wszelką cenę. Do sukcesu potrzeba dobrej postawy w defensywie całej naszej drużyny - dodał.

- Drużyna bardzo się zmieniła. Zdarzają się piękne akcje, fajne bramki, ale żebyśmy grali równo i ładnie w każdym meczu - musi upłynąć trochę czasu. Brakuje jeszcze zrozumienia; pewne sytuacje trzeba rozwiązywać na pamięć. Każdy przyzwyczaja się do nowych kolegów i czasami brakuje płynności w akcjach - stwierdził Głowacki.

Wisła bez większych problemów wygrała w 1/16 finału Pucharu Polski z Tłokami Gorzyce. Czy dzięki temu zwycięstwu nastąpi poprawa w grze "Białej Gwiazdy"?

- Nie łudźmy się, że mecze ze słabszymi rywalami pozwalają rozwinąć się, poprawić umiejętności. Może tylko w sferze psychiki coś zyskaliśmy, jesteśmy bliżej wyjścia z dołka - podkreślił Głowacki.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: Arkadiusz Głowacki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje