"Franek"? Pobożne życzenie!

Nadal nie wiadomo, w którym klubie zobaczymy wiosną Tomasza Frankowskiego. Wśród medialnych spekulacji pojawiła się między innymi kandydatura Groclinu Grodzisk Wielkopolski.

Zainteresowanie "Frankiem" potwierdza trener Jacek Zieliński, jednocześnie dodając, że angaż zawodnika nie jest w zasięgu klubu z Grodziska Wielkopolskiego. - Chciałbym mieć takiego zawodnika jak Tomek Frankowski, ale to tylko pobożne życzenie - przyznał po meczu z Odrą Wodzisław (0:0) szkoleniowiec Groclinu.

Reklama

Dlaczego byłego króla strzelców ligi nie zobaczymy w zespole z Wielkopolski? - Po prostu nie stać nas na takiego zawodnika - odpowiada bez owijania w bawełnę.

Trener Zieliński podkreśla, że właśnie takiego snajpera jak "Franek" potrzebuje w swojej drużynie. - Takiego napastnika szukamy. Jak to się mówi zamiast głupio biegać, lepiej mądrze stać, ale wykorzystywać kiedy trzeba okazje w polu karnym. On to potrafi - dodaje Zieliński.

Dowiedz się więcej na temat: Nie wiadomo | franek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje