Fabiański: Rywale nic nie pokazali

- Moskalewicz dobrze uderzył z wolnego, z krótkiej nogi. Tuż nad murem i mocno. Zobaczyłem piłkę w ostatniej chwili, a jest taka zasada, że nie rzucam się w ciemno. No i piłka wpadła do siatki - powiedział bramkarz Legii Warszawa Łukasz Fabiański po meczu z Arka Gdynia (1:1).

- Byliśmy lepsi, rywale nic nie pokazali, stwarzaliśmy okazje. Legię rozlicza się tylko ze zwycięstw - dodał Fabiański.

Reklama

- W drugiej połowie ledwie raz sforsowaliśmy mur Arki. Za mało. Nowi gracze dobrze "weszli" w zespół. Herbert będzie solidnym wsparciem defensywy - podkreślił bramkarz mistrzów Polski.

- Ocena nie może być dobra, skoro nie wygraliśmy. Nie graliśmy szybkimi podaniami do przodu. Próbowaliśmy pojedynków i traciliśmy piłki. Okazji stwarzaliśmy za mało. Co z tego, że mieliśmy inicjatywę i byliśmy lepsi, skoro wracamy tylko z punktem. Cieszy mnie to, że nic mnie nie boli i nie odczuwam żadnych skutków niedawnej kontuzji - stwierdził obrońca Legii Grzegorz Bronowicki.

legia.net
Dowiedz się więcej na temat: bramkarz | Łukasz Fabiański

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje