Fabiański: Byliśmy lepsi od Wisły

- Przy bramce Pawła Brożka piłka uderzyła mnie w przyrodzenie. Gdybym miał większe, to pewnie bym ją złapał- powiedział po meczu z Wisłą (1:1) Łukasz Fabiański.

- Nasi defensorzy się troszkę zdrzemnęli, poszła długa piłka i na pewno był czas, by ktoś ją przeciął. Obrońcy pozwolili jednak strzelić Pawłowi z sytuacji jeden na jeden. Mało mi zabrakło. Mogłem sam ruszyć do przodu, by przeszkodzić napastnikowi Wisły, ale bałem się spowodowania rzutu karnego - opowiadał bramkarz Legii.

Reklama

- Z przebiegu meczu nie jesteśmy zadowoleni, ponieważ przed spotkaniem liczyliśmy na zwycięstwo i wydaje mi się, że zasługiwaliśmy na te trzy punkty. Na pewno pokazaliśmy charakter, było widać że byliśmy drużyną lepszą od Wisły. Niestety wynik tego nie odzwierciedla. Wierzę, że zrobiliśmy mały kroczek ku lepszemu.

- Wisła miała trzy sytuacja sam na sam, także z tym byciem wyraźnie lepszym to może nie do końca prawda?

- To znaczy zawsze są jakieś sytuacje i gdyby wszystkie zostały wykorzystane, to wynik mielibyśmy hokejowy. Z mojej perspektywy byliśmy drużyną o wiele lepszą.

- Gol Brożka częściowo możesz zapisać na swoje konto. Piłka przeleciała Ci między nogami...

- Dokładnie to piłka uderzyła mnie w przyrodzenie. Gdybym miał większe, to pewnie bym ją złapał (śmiech). Nasi defensorzy się troszkę zdrzemnęli, poszła długa piłka i na pewno był czas, by ktoś ją przeciął. Obrońcy pozwolili jednak strzelić Pawłowi z sytuacji jeden na jeden. Mało mi zabrakło. Mogłem sam ruszyć do przodu by przeszkodzić Pawłowi, ale bałem się spowodowania rzutu karnego.

- Coś tam jednak potem wybroniłeś...

- Ja wiem... Nie przypominam sobie takich piłek. To raczej bramkarz Wisły.

- Z czego wynika nieskuteczność Eltona i Dawida Janczyka?

- Można to trochę tłumaczyć młodym wiekiem, a trochę ogromna presją jaka na nich spoczywa. Są młodzi i cały czas się uczą tego boiskowego zachowania, a jednocześnie każdy wymaga od nich bramek przyczyniających się do zwycięstwa. Wyniki ostatnie nie były najlepsze i presja ze strony kibiców jest spora. Kibice Legii są wymagający i oczekują tylko i wyłącznie zwycięstw.

- Kibice są wymagający, a wy więcej od siebie nie wymagacie?

- Mogę tylko powiedzieć w swoim imieniu, że na pewno dużo od siebie wymagam. Chcę zawsze bronić jak najlepiej i dążę do tego by swoją grą pomagać drużynie w trudnych sytuacjach. Myślę, że każdy podchodzi do tego podobnie jak ja.

- To znaczy że wszystko idzie ku lepszemu i mecz z Pogonią w końcu wygracie?

- Teraz mieliśmy ciężki okres - dwa mecze na szczycie, Puchar UEFA, Puchar Polski. Nie były to łatwe spotkania, więc wierzę, że teraz może być już tylko lepiej.

legia.net
Dowiedz się więcej na temat: Łukasz Fabiański | piłka | Wisła

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje