Ekstraklasa. Nowy sezon - 37 meczów, ale bez podziału punktów

Wygląda na to, że Ekstraklasę czeka kolejna zmiana systemu rozgrywek. Obradujący w piątek zarząd PZPN podjął decyzję, że w najbliższym sezonie będzie obowiązywać system 37 kolejek bez podziału punktów.

Przez poprzednie cztery lata dorobek drużyn po 30 kolejkach fazy zasadniczej był dzielony na pół. To budziło kontrowersje, bo przeciwnicy tego systemu podnosili argument, że większość meczów rozgrywa się o 1,5 punktu, a nie o 3.

Nawet Ekstraklasa SA była już za zniesieniem podziału punktów, ale kilkanaście dni temu Polski Związek Piłki Nożnej nie chciał bezkrytycznie przyjąć takiego rozwiązania.

Rozmowy więc trwały, ale wygląda na to, że w piątek osiągnięto porozumienie.

Reklama

Z uzyskanych przez PAP informacji wynika, że system z 37 kolejkami, bez podziału punktów (ale wciąż z podziałem na grupy mistrzowską i spadkową), będzie obowiązywać na pewno w sezonie 2017/18. Nie wiadomo jeszcze, jak to będzie wyglądać w następnych latach. Ekstraklasa SA i PZPN prawdopodobnie wypracują wspólne stanowisko w tej sprawie.

Zgodnie z obowiązującymi od sezonu 2013/14 zasadami, po 30 kolejkach rundy zasadniczej ekstraklasy dorobek drużyn był dzielony na pół, a w razie nieparzystej liczby zaokrąglony do góry. Później zespoły grały jeszcze po siedem meczów w grupie mistrzowskiej i spadkowej.

Pojawiały się głosy, że podział punktów to niesprawiedliwy system. W sezonie 2015/16 doszło do sytuacji, w której dziewiąte po rundzie zasadniczej Podbeskidzie Bielsko-Biała ostatecznie spadło do 1. ligi. Z kolei zwolennicy takiego systemu wskazywali na emocje do końca sezonu.

Obradujący w piątek w Lublinie zarząd PZPN utrzymał również na razie limit dwóch obcokrajowców spoza Unii Europejskiej (Ekstraklasa SA i kluby postulowały o umożliwienie udziału w meczu jednocześnie trzech cudzoziemców spoza UE).

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Ekstraklasa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje