Dolha jeszcze nie jest w Lechu

Emilian Dolha na razie nie przenosi się do Poznania. W środę pojawiła się informacja, iż Rumun podpisał umowę z Lechem. Andrzej Kadziński, prezes tego klubu, którego wypowiedź na ten temat zacytował jeden z tabloidów, jest oburzony.

"Nie udzielałem żadnych wypowiedzi na temat Dolhy i nigdy nie twierdziłem, że Rumun podpisał z nami kontrakt. Bardzo dobrze wiem, że Dolha ma umowę z Wisłą Kraków ważną do 2011 roku" - powiedział w "Przeglądzie Sportowym".

Reklama

"Słyszałem, że istnieje jakiś wewnętrzny konflikt w Wiśle dotyczący tego bramkarza, lecz nie zamierzany się w niego mieszać" - dodał.

Chodzi oczywiście o pieniądze. Rumun chciałby więcej zarabiać, ponadto docierają do niego informacje o zainteresowaniu innych klubów, więc byłoby dla niego wygodniej, gdyby w czerwcu miał wolną rękę. "Umowa z Dolhą stanowi, że por roku klub ma prawą ją przedłużyć o kolejne cztery lata i podjęliśmy decyzję, że skorzystamy z tej opcji. Oczywiście wiąże się to z podwyżką dla bramkarza. To dla nas jeden z kluczowych piłkarzy i nie zamierzamy z niego rezygnować" - powiedział Mariusz Heler, prezes Wisła Kraków SSA.

"Ostateczną rozmowę z Dolhą chcę przeprowadzić w przyszłym tygodniu. Wejście w życie opcji nie oznacza, że będziemy zatrzymywać go na siłę, lecz oferta musiałby być naprawdę atrakcyjna finansowo dla klubu" - stwierdził szef "Białej Gwiazdy".

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: Rumun

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje