Dawidowski: Chcę tylko być zdrowy

"Nawet nie mam argumentów, żeby się kłócić. Przestałem się przejmować. Mam 27 lat. Zmieniły mi się priorytety. Nie chcę nikomu nic udowadniać. Chcę tylko być zdrowy" - wyznał na łamach "Super Expressu" Tomasz Dawidowski.

Z powodu poważnej kontuzji kolana 27-letni napastnik Wisły już 16 miesięcy nie występował na murawie.

Reklama

"Gdyby ktoś mi teraz powiedział, że na pewno zagram w piłkę za rok, to bym skakał z radości. Nie wiem, co będzie. Najczarniejsze myśli zawsze miałem po zabiegach, których w poprzednim roku przeszedłem cztery. Zastanawiam się, dlaczego mnie się to stało, dlaczego mnie tak boli. Dlaczego po pierwszej operacji nie wróciłem do gry? Dlaczego lekarze mylili się akurat w moim wypadku? Dlaczego ich błędy tak dużo mnie kosztowały? Miałem chwile zwątpienia. Kiedy się nie gra szesnaście miesięcy, a wieczorami kolano ciągle boli i nie wygląda tak, jak powinno, ma się różne myśli. Miałem pauzować tylko sześć tygodni... " - podkreślił Dawidowski.

INTERIA.PL/Super Express

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje