Cracovia zaprezentowała stadion

Dokładnie 14 miesięcy budowy, 170 milionów złotych kosztów. Tyle wystarczyło, by na miejscu starego stadionu Cracovii powstał nowy, piękny obiekt. W środowy wieczór, na trzy dni przed pierwszym meczem piłkarzy "Pasów" obiekt zaprezentowano mediom. Fani najstarszego polskiego klubu nazwą go "stadionem marzeń"!

Spotkanie, którego gospodarzami byli prezydent Krakowa Jacek Majchrowski i wiceprezes MKS Cracovia SSA, Jakub Tabisz rozpoczęło się oficjalną konferencją prasową. Podsumowano na niej nieco ponad rok prac przy nowym stadionie. Stadionie, który w zależności od potrzeb pomieści od 15 (piłkarskie mecze) do nawet 25 tysięcy widzów (koncerty i inne imprezy pozasportowe).

Reklama

Prezydent Krakowa i wiceprezes "Pasów" zgodnie podkreślali, że szybkie tempo i niskie koszty budowy stadionu to ewenement na skalę krajową. Przy wielkich i nieraz przepłaconych stadionach zgrabny obiekt przy ulicy Kałuży to prawdziwa perełka architektoniczna. Po wielu latach stadion Cracovii przestał szpecić. Zamiast tego stał się ozdobą okolicy.

Zdaniem wielu Cracovia nie mogła lepiej trafić jeśli chodzi o projekt i wykonanie swojego nowego "domu" przy ulicy Kałuży 1. Obiekt zaprojektowało mające spore doświadczenie w inwestycjach sportowych hiszpańskie Estudio Lamela, a realizację inwestycji powierzono solidnym i punktualnym Niemcom ze spółki Alpine Bau. Dzięki temu mariażowi budowa stadionu na każdym jego etapie przebiegała sprawnie, a termin ukończenia jego budowy ani przez moment nie był zagrożony.

W środowy wieczór dziennikarze mogli zobaczyć zaplecze stadionu (szatnie, sky-boxy, sale konferencyjną) a także wziąć udział w oficjalnej próbie oświetlenia. Gdy uruchomiono wszystkie jupitery obiekt ukazał się w pełnej krasie. Biało-czerwone foteliki dyskretnie połyskiwały nowością, a trawa stała się jeszcze bardziej zielona.

Na równej jak bilardowy stół murawie piłkarze Cracovii trenować mają po raz pierwszy już w czwartek, dokładnie dwa dni przed meczem z Arką Gdynia. Wtedy też odbędzie się próba dopingu kibiców, którzy zamierzają oswoić się z nowym stadionem.

W sobotę nie będzie już czasu na oswajanie i próby. Po sześciu ligowych porażkach z rzędu podopieczni Rafała Ulatowskiego wrócą na stadion przy Kałuży, aby tam wywalczyć pierwsze punkty w obecnym sezonie. Wtedy też okaże się, czy tak wyczekiwany stadion przy ulicy Kałuży oprócz tego, że świetnie się prezentuje pełni również funkcję "talizmanu" dla piłkarzy w biało-czerwonych koszulkach.

Wygraj bilety na mecz Cracovia - Arka!

Dowiedz się więcej na temat: wieczór | prezydent Krakowa | prezydent | stadiony | budowy | obiekt | Cracovia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje