Boniek: Nic wielkiego się nie stało

- Legia wygrała, bo piłkarsko była bardziej dojrzała. W warszawskim zespole są zawodnicy, którzy umieją opóźnić grę i lepiej rozegrać piłkę - ocenił piątkowe spotkanie 12. kolejki Orange Ekstraklasy Zbigniew Boniek.

- Widzew zaczął nieco zahukany i szybko stracił bramkę, która ustawiła grę. Potem widzewiacy mieli nawet optyczną przewagę, ale gola nie zdobyli. Legią wygrała, a nam pozostaje walczyć o punkty w kolejnych meczach - dodał "ZIbi".

Reklama

- Moim zdaniem w 90. minucie nic wielkiego tak naprawdę się nie stało. Było trochę nerwowo, bo chyba piłkarze w Polsce nie są przyzwyczajeni, że w czasie gry można się trochę pokopać. Dziwi mnie coś innego. Czasem w trakcie gry jeden zawodnik obrazi drugiego, który nie pozostanie mu dłużny i odpowie w podobnym tonie. Po czym okazuje się, że jedno zachowanie to rasizm, a drugie to tylko złe wychowanie. Jeśli piłkarz jest zawodowcem to schodzi z boiska i o tym zapomina. Nie pokazuje palcem kibicom, co o nich myśli - stwierdziła legenda Widzewa.

Dowiedz się więcej na temat: Zbigniew Boniek | Boniek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje