"Boję się, że Ruch spadnie"

Krzysztof Warzycha - legenda Ruchu Chorzów - niepokoi się o przyszłość zespołu. "Żeby Ruch nie spadł do pierwszej ligi. Boję się o tego" - mówi w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego".

Warzycha nim przeszedł do Panathinaikosu Ateny w barwach "niebieskich" rozegrał 160 spotkań i strzelił 66 bramek, obecnie pracuje jako skaut "Koniczynek".

Reklama

"Podczas niedawnego pobytu w Polsce trochę rzeczy się o Ruchu dowiedziałem. Smuci mnie to, że klub jest w kryzysie. Zimą zamiast się wzmocnić, został przecież osłabiony i ligę zainaugurował fatalnie. Byłem na derbach z Górnikiem Zabrze i ten mecz wzbudził we mnie niesmak. Spodziewałem się, że w tak prestiżowym spotkaniu chorzowianie będą walczyć jak lwy. Zabrakło takiej woli walki, jaką widzę podczas spotkań ligi greckiej. Poza tym dziwne jest to, że zarząd przed rozpoczęciem rozgrywek mówi, że już w czerwcu Pietrzak pożegna się ze swoją posadą. To przecież mogło wpłynąć demobilizująco na piłkarzy. Po co mają się tak naprawdę starać, skoro już za trzy miesiące będzie nowy trener" - dziwi się Warzycha, dodając: "Teraz mam bardzo wiele zajęć jako skaut Panathinaikosu. Jeśli jednak działacze Ruchu skontaktują się ze mną, mogę zaoferować swoją pomoc na przyszłość".

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: przyszłość | Krzysztof Warzycha

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje