Błaszczykowski: Rokowania są dobre

- Mam coraz lepsze samopoczucie, bo i rokowania są dobre. Nie da się dokładnie powiedzieć, kiedy wrócę na boisko - powiedział w 'Przeglądzie Sportowym" pomocnik Wisły Kraków Jakub Błaszczykowski, który w meczu z Panathinaikosem Ateny złamał nogę.

- Wprawdzie noga nie boli, ale chce uniknąć ryzyka odnowienia urazu. Sam postanowiłem sobie, że przyjeżdżając na Wisłę, będę gotowy, aby natychmiast wejść do gry - dodał Błaszczykowski.

Reklama

- Zanosiło się, że mogę pauzować 5-6 miesięcy, a teraz perspektywy są dużo lepsze. Początkowo byłem strasznie załamany, ale później zacząłem podchodzić do tego spokojnie. Da się nawet zauważyć pewne korzyści: poprawiłem siłę, technikę, czyli cechy, nad którymi trudno pracować w trakcie sezonu. Poza tym trochę się wyciszyłem, przemyślałem to, co się ze mną działo przez te szalone pół roku. I doszedłem do wniosku, że to dopiero początek kariery i nie ma się czym załamywać - podkreślił Błaszczykowski.

- Po porażce w Atenach ciężko nam było się pozbierać, ale moim zdaniem zabrakło odrobinę szczęścia. Wszyscy na nas psioczyli po odpadnięciu z Pucharu UEFA, ale trzeba wziąć pod uwagę, że przedtem odeszło dwóch podstawowych zawodników, pod których były przygotowywane schematy gry ofensywnej. Trzeba zamknąć ten rozdział, to historia - zakończył Błaszczykowski.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: rokowania | Jakub Błaszczykowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje