Błaszczykowski: Nie ma co płakać

- Po raz kolejny zawiodła skuteczność, dlatego jest remis. Ale nie ma co płakać - ocenił w "Przeglądzie Sportowym" pomocnik Wisły Kraków Jakub Błaszczykowski spotkanie z Kolporterem Korona Kielce (0:0).

- Uważam, że do przełamania jest nam potrzebne jedno zwycięstwo - dodał reprezentant Polski.

Reklama

- Może brak spokoju i zimnej krwi sprawia, że za szybko chcemy wykorzystać nadarzającą się okazję? A wtedy cała akcja idzie na marne. Ale mecz mógł się podobać. Akcja sunęła za akcją. Zabrakło tylko goli - stwierdził Błaszczykowski, który na prawym skrzydle toczył pojedynki z Robertem Bednarkiem.

- Nie bawię się w polemiki, takie jakie przed meczem prowadził pan Bednarek, mówiąc, że Kolporter to nie są Ormianie. Każdy mecz jest inny, a po nim podchodzimy i przybijamy piątkę - wyznał pomocnik "Białej Gwiazdy".

- Nie myślmy o mistrzostwie, a o kolejnym meczu. Dopiero na koniec sezonu siądziemy i rozliczymy się ze wszystkiego - zakończył Błaszczykowski.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Jakub Błaszczykowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama