Bełchatowska jesień, porażka Legii

GKS Bełchatów pokonał na własnym stadionie Pogoń Szczecin 1:0 w sobotnim spotkaniu 15. kolejki piłkarskiej Orange Ekstraklasy. Dzięki tej wygranej podopieczni Oresta Lenczyka pozostaną na czele tabeli aż do wiosny!

Kibice w Bełchatowie na zwycięskiego gola w konfrontacji z "Portowcami" czekali do 52. minuty. Wtedy to, w polu karnym Paweł Strąk zgrał piłkę głową do Radosława Matusiaka i bohater meczu z Belgią z bliskiej odległości zaskoczył nieco zdezorientowanego Radosława Majdana.

Reklama

Pogoń próbowała odrobić straty, ale miała mocno utrudnione zadanie, bowiem od 57. minuty grała w osłabieniu, po tym jak czerwoną kartką został ukarany Michał Łabędzki.

Ostatecznie gospodarze, w szeregach których zabrakło odsuniętych za kartki Łukasza Garguły i Mariusza Ujka, utrzymali korzystny rezultat do końcowego gwizdka i dopisali na swoje konto kolejne cenne trzy punkty.

Na pozycję wicelidera awansowało Zagłębie Lubin, które u siebie wygrało z Legią Warszawa 1:0. Goście już od 13. minuty powinni grać w "10", po tym jak Łukasz Fabiański ewidentnie faulował poza polem karnym szarżującego Łukasza Mierzejewskiego. Arbiter Hubert Siejewicz okazał się jednak (zbyt) łaskawy dla bramkarza stołecznej drużyny i upomniał go jedynie żółtym kartonikiem. Podopieczni Czesława Michniewicza dopięli swego tuż przed przerwą. Po fatalnym błędzie Vukovicia w sytuacji sam na sam znalazł się Michał Chałbiński. Najlepszy snajper "miedziowej jedenastki" spokojnie minął wychodzącego z bramki Fabiańskiego i skierował piłkę do siatki.

Legia przebudziła się dopiero w końcówce spotkania, ale podopiecznym Dariusza Wdowczyka na przeszkodzie stanął dobrze interweniujący Michal Vaclavik. Obrońcy tytułu doznali w ten sposób już czwartej porażki w tym sezonie.

W dobrych nastrojach rundę jesienną zakończyła Cracovia. Podopieczni Stefana Majewskiego pokonali przed własną publicznością Widzew Łódź 2:1 i zachowali miano niepokonanych w tych rozgrywkach na stadionie przy Kałuży.

Goście objęli co prawda prowadzenie po ładnym strzale Adriana Budki, ale później swoim kibicom i przy okazji selekcjonerowi reprezentacji, przypomniał się Piotr Giza. Pomocnik "Pasów" najpierw tuż przed przerwą wykorzystał podanie Marcina Bojarskiego i doprowadził do wyrównania, a w 63. minucie popisał się celnym uderzeniem z rzutu wolnego, które rozstrzygnęło losy spotkania.

Widzew kończył mecz w osłabieniu, po tym jak dwie żółte, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Jakub Rzeźniczak. Dla podopiecznych Michała Probierza była to czwarta ligowa porażka z rzędu.

Remisami zakończyły się pojedynki w Wodzisławiu i Grodzisku. Odra bezbramkowo zremisowała z Lechem Poznań, a Groclin 1:1 z Górnikiem Łęczna. W tym drugim meczu prowadzenie dla gości zdobył Przemysław Kulig, wyrównał natomiast Jarosław Lato.

Zwycięstwem (dopiero trzecim w tej rundzie) zakończyła jesień Arka. Gdynianie rozbili u siebie zdecydowanego outsidera - Wisłę Płock. Podopieczni Wojciecha Stawowego już do przerwy prowadzili 3:0 po dwóch trafieniach Janusza Dziedzica i jednym golu Krzysztofa Przytuły. Po przerwie honorową - jak się później okazało - bramkę strzelił dla gości Sławomir Peszko, a wynik spotkania na 4:1 dla Arki ustalił Dziedzic.

Zobacz WYNIKI spotkań 15. kolejki oraz TABELĘ Orange Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: kolejka | Orange | jesień | porażka | Legia Warszawa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje