Asy i Cieniasy piłkarskiej ekstraklasy

Cztery mecze udało się rozegrać w 18. kolejce Orange Ekstraklasy. Pozostałe spotkania przełożono na kwiecień - większość ligowców znów przegrała z warunkami atmosferycznymi.

Wisła Kraków i Legia Warszawa solidarnie wygrały swoje spotkania i choć obu drużynom zwycięstwa nie przyszły łatwo, to nieco lepsze wrażenia zrobiła "Biała Gwiazda". Pamiętajmy jednak, że w piłkę nie wygrywa się dzięki notom za styl...

Reklama


ASY

Moussa Ouattara (Legia Warszawa)

Dzięki obrońcy z Burkina Faso fani stołecznej drużyny mogli odetchnąć z ulgą. Strata punktów w spotkaniu z GKS-em Bełchatów była blisko...

Gdy już nawet niektórzy piłkarze Legii pogodzili się z remisem, to właśnie Ouattara popisał się w zamieszaniu skutecznym strzałem głową. Przy bramce asystował inny "stranieri" w drużynie prowadzonej przez Dariusza Wdowczyka - Brazylijczyk Edson.

Ouattara nie dość, że był mocnym filarem defensywy, to jeszcze rozstrzygnął mecz. Do wyróżnienia Asem to najzupełniej wystarczy.

Paweł Kryszałowicz (Wisła Kraków)

Długo musieli czekać kibice Wisły Kraków na pierwszego gola autorstwa Pawła Kryszałowicza. Były reprezentant Polski wreszcie się "odblokował" i to jak! Kryszałowicz strzelił obie bramki w meczu z Groclinem Grodzisk Wlkp. (2:1) i był bez wątpienia jednym z najlepszych zawodników na boisku, pokazując, że zbyt szybko niektóre osoby spisały go na straty.

Kryszałowicz był aktywny, imponował szybkością. Gdyby jeszcze wykazał się większą precyzją w sytuacji z pierwszej połowy... Ale nie wybrzydzajmy - dwa gole to i tak imponujący dorobek.

Rafał Murawski (Amica Wronki)

24-letni pomocnik ekipy z Wronek błysnął już w pierwszym spotkaniu rozgrywanym wiosną. Amica pokonała u siebie Odrę 4:0, a przy obu golach zdobytych przez gospodarzy po przerwie swój udział miał Murawski.

Najpierw po jego dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do własnej bramki wepchnął Sławomir Szary, a kilkanaście minut później pomocnik ekipy z Wronek sam wpisał się na listę strzelców. Murawski popisał się wówczas potężnym strzałem z woleja, przy którym bramkarz gości był bez szans. Ta bramka była chyba najpiękniejszą w weekendowej okrojonej kolejce.

CIENIASY

Pance Kumbev (Groclin Grodzisk Wlkp)

Porażka Groclinu w Krakowie, to w dużym stopniu "zasługa" Pance Kumbeva. Macedończyk "maczał palce" w obu straconych golach przez grodziszczan. To po jego faulu na Jakubie Błaszczykowskim sędzia podyktował rzut karny. Wprawdzie strzał Marka Zieńczuka obronił Sebastian Przyrowski, ale przy dobitce Pawła Kryszałowicza bramkarz Groclinu był już bezradny. Drugi gol, to fatalny kiks Kumbeva w pobliżu własnego pola karnego. Piłkę przejął Kryszałowicz i z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam z Przyrowskim.

Po takim występie Kumbev może stracić miejsce w podstawowym składzie. Trener Werner Liczka chyba nie zaryzykuje wystawienia w następnym meczu tak niepewnego zawodnika. Zwłaszcza, że w następnej kolejce Groclin czeka ciężki mecz z Legią Warszawa.

Orest Lenczyk (trener GKS-u Bełchatów)

- Jeżeli sędziowie będą prowadzili w Warszawie mecze z zespołami z prowincji tak jak w piątek, Legia z pewnością będzie mistrzem Polski - wypalił na konferencji prasowej po przegranym meczu przy Łazienkowskiej trener GKS-u Bełchatów Orest Lenczyk. Aż dziw bierze, że tak mądry człowiek i doświadczony trener bez żadnych dowodów insynuuje "nieczyste" działania rywali.

Liczymy, że oskarżeniami zajmie się prowadząca rozgrywki Ekstraklasa SA. Ośmielimy się nieco podpowiedzieć działaczom nowej spółki: należy najpierw poprosić trenera Lenczyka o dowody przestępstwa. Jeśli takich nie dostarczy, powinien zostać ukarany za psucie wizerunku polskiej piłki. Korupcyjne insynuacje z pewnością nie przyciągną nowych sponsorów do ekstraklasy...

Dariusz Pawlusiński (Cracovia)

Strzał głową - szczupakiem - Dariusza Pawlusińskiego był naprawdę przedniej marki. Można nawet stwierdzić, że był godny największych stadionów świata. Problem w tym, że było to uderzenie do własnej bramki i na tyle skuteczne, że bramkarz Cracovii nie zdołał wybić zmierzającej do siatki piłki.

Z czego może wynikać tak brawurowe zagranie, bądź co bądź doświadczonego piłkarza? Wydaje się, że z braku koncentracji. Dlatego panu Darkowi radzimy, żeby nie rozmyślał o tym, iż gra nie na swojej pozycji (pomocnik na obronie). Lepiej nich skupi się na poleceniach trenera oraz na ocenie sytuacji na boisku.

Zobacz OPISY spotkań 18. kolejki

oraz

TABELĘ Orange Ekstraklasy

OGLĄDAJ także ODKODOWANE GOLE w naszym ekskluzywnym MAGAZYNIE LIGOWYM

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje