Asy i Cieniasy piłkarskiej ekstraklasy

Ciekawa, dramatyczna oraz pełna niespodzianek okazała się 5. kolejka rozgrywek ligowych.

Piłkarze wznosili się na wyżyny swoich umiejętności, ale niektórzy też spisywali się poniżej przyzwoitego poziomu pierwszej ligi. Jak co tydzień, zapraszamy do zapoznania się z podsumowaniem ostatniej kolejki.

Reklama

ASY

1. Jacek Zieliński (Legia Warszawa)

Po kontuzji Jacka Zielińskiego nie ma śladu. Obrońca Legii szybko wrócił do bardzo wysokiej formy, którą zaprezentował w meczu na szczycie Legia-Wisła. Zieliński dzięki swoim umiejętnościom i doświadczeniu znakomicie odczytywał ofensywne intencje Wisły. Poza zadaniami defensywnymi bardzo dobrze włączał się do ataków, co zaowocowało asystą i bramką dającą Legii trzy punkty. Na dziś nie ma w lidze lepszego obrońcy!

2. Dariusz Kozubek (Szczakowianka)

Dariusz Kozubek przeszedł do historii klubu jako strzelec pierwszej bramki dla Szczakowianki w ekstraklasie. W niedzielę, głównie dzięki bardzo dobrej grze tego piłkarza i jego dwóch bramkach, beniaminek z Jaworzna odniósł pierwsze zwycięstwo w najwyższej klasie rozgrywkowej. A pokonał nie byle kogo, bo Polonię Warszawa, która dysponuje bardzo dobrym składem. Jeśli Kozubek utrzyma formę, może być groźny dla każdej defensywy w naszej ekstraklasie.

3. Krzysztof Bizacki (Ruch Chorzów)

Napastnik Ruchu Chorzów błysnął formą w derbach Śląska w spotkaniu z GKS Katowice. To on stwarzał swoimi akcjami lub podaniami największe zagrożenie pod bramką Tkocza. Co najważniejsze sam dobił rywali strzelając gola na 2:0 w 66. minucie. Bizacki z Wosiem stanowią bardzo groźny atak jak na polską ligę.

4. Adam Kompała (Górnik Zabrze)

Były król strzelców naszej ligi w nowym sezonie udowadnia przydatność do zabrzańskiej jedenastki. Kompała znakomicie asystuje przy bramkach Gierczaka czy Niedzielana. To właśnie on wypracowuje dogodne sytuacje kolegom, które są zamieniane na gole. Sam Kompała strzelił w nowym sezonie już dwie bramki i z pewnością na tym nie poprzestanie.

5. Waldemar Piątek (KSZO)

Bramkarz KSZO Ostrowiec Świętokrzyski w nowym sezonie obronił już dwa rzuty karne. W 4. kolejce młody bramkarz wybronił "jedenastkę" Grzybowskiego, a w ostatniej serii wyłapał strzał Grzegorza Rasiaka. Dodatkowo Piątek w każdym meczu ratuje swój zespół prze utratą goli w sytuacjach wręcz beznadziejnych. Wychowanek Wisłoki Dębica może śmiało zgłaszać reprezentacyjne aspiracje. Z pewnością prezentuje się lepiej niż Radosław Majdan czy Wojciech Kowalewski.

CIENIASY

1. Obrońcy Polonii Warszawa

- Jesteśmy zespołem własnego podwórka - powiedział po meczu ze Szczakowianką trener Janusz Białek. Można śmiało powiedzieć, że obrońcy "Czarnych Koszul" zagrali w niedzielę gorzej niż chłopcy na wielu polskich podwórkach. Fatalne błędy defensorów Kusia, Dziewickiego i Malinowskiego doprowadziły Polonię do drugiej porażki w sezonie. Walcząc o górną część tabeli nie można popełniać szkolnych błędów w obronie. Aż strach pomyśleć co będzie w Porto.

2. Kibice Wisły Kraków na meczu z Legią

Kazimierz Deyna nie był nigdy piłkarzem Wisły, to prawda. Jednak szacunek dla najwybitniejszego piłkarza w historii polskiej piłki nożnej należy się bezdyskusyjnie. Kibice Wisły zakłócili minutę ciszy ku czci Deyny, którego 13. rocznicę śmierci wspominano w niedzielę. Chamskie okrzyki z sektora zajmowanego przez krakowskich kibiców, nie najlepiej świadczą o poziomie wychowania przyjezdnych. Nawet trener Wisły, Henryk Kasperczak - przyjaciel Deyny - przyznał po meczu, że minuta ciszy, była bardzo wzruszającą chwilą.

3. Norbert Tyrajski (Lech Poznań)

Bramkarz Lecha Poznań popełnia ostatnio za dużo błędów. Po meczu z Wisłą Płock Tyrajski może śmiało zapisać stracone przez "Kolejorza" bramki na swoje konto. Przy pierwszej zapisanej Jeleniowi, to raczej Tyrajski wepchnął futbolówkę do siatki. Przy drugim golu dla Wisły bramkarz Lecha zupełnie niepotrzebnie wyszedł na przedpole i został przelobowany przez Łobodzińskiego. Potencjalnemu kadrowiczowi takich błędów nie można wybaczyć!

4. Adam Nawałka (Zagłębie Lubin)

Wielkie zapowiedzi, nadzieje i... olbrzymie rozczarowanie. Po zwycięstwie na inaugurację z Pogonią 5:0 trener Nawałka mógł wszem i wobec ogłaszać jak dobrze jego zespół przygotowany jest do rozgrywek. Niestety cztery następne mecze to klęski i ciekawe czy krakowianin będzie mógł poprowadzić zespół w następnych meczach. Wprawdzie on sam z nadzieją czeka na dwutygodniowe zgrupowanie "ratunkowe" ze swoją drużyną, ale wiadomo, że nadzieja...

5. Jarosław Tkocz (GKS Katowice)

Tak solidny bramkarz nie powinien być sprawcą (tak trzeba to nazwać) nieszczęścia jakim jest strata gola na 0:1 w meczu wyjazdowym. Tkocz przepuścił do siatki sygnalizowany strzał z wolnego Gorawskiego w środek bramki. Bramka dodała animuszu gospodarzom, którzy 6 minut później podwyższyli na 2:0.

Dowiedz się więcej na temat: kolejka | obrońcy | Warszawa | bramki | bramkarz | asy i cieniasy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje