Ucieszy go degradacja Widzewa

Grzegorz Piechna jesienią miał strzelać bramki dla Widzewa Łódź. Po nieudanej rundzie trafił jednak do drugoligowej Polonii Warszawa.

Były król strzelców Orange Ekstraklasy ma żal do byłego pracodawcy. Liczył, że w spokoju przepracuje okres zimowy i na wiosnę odzyska dawną dyspozycję. - Byłem rozczarowany, że chcą ze mnie zrezygnować - przyznaje w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Reklama

Po odejściu z Widzewa Piechna związał się z walczącą o ekstraklasę Polonią. Wątpi czy w przyszłym sezonie, jeśli warszawskiemu klubowi uda się awansować, będzie miał okazję od występów przeciwko Widzewowi.

- Myślę, że Widzewowi nikt nie popuści i bardzo możliwe, że zostanie zdegradowany. Na pewno będzie wtedy jakaś satysfakcja. Tym bardziej jak zacznę strzelać i awansujemy - podkreśla Piechna.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: degradacja | Grzegorz Piechna

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama