"Traktował mnie jak pachołka"

Dzisiejszy mecz Arki Gdynia z Kmitą Zabierzów (godz. 18) w 22. kolejce II ligi będzie szczególny dla Sebastiana Kurowskiego. Napastnik Kmity chce się odgryźć trenerowi Arki Wojciechowi Stawowemu za to, że lekceważył go, gdy obaj byli w Cracovii - podał "Przegląd Sportowy".

Kurowskiego sprowadził do Cracovii w 2004 roku dyrektor sportowy Albin Mikulski. - Relacje Mikulskiego ze Stawowym były bardzo chłodne. Trener ignorował wszystkich zawodników, którzy przyszli z rekomendacji dyrektora. Dlatego ja też miałem bardzo ciężko. Pamiętam obóz w Austrii. Miałem wtedy 16 lat, ćwiczyłem z boku, drużyna sobie, ja sobie. Trener Stawowy traktował mnie jak pachołka - przypominał piłkarz, który chce udowodnić obecnemu szkoleniowcowi Arki, że ten bardzo pomylił się w jego ocenie.

Reklama

Faworytami są piłkarze z Gdyni, ale Kmita Zabierzów po zwycięstwach ze Śląskiem i Stalą jest w stanie sprawić kolejną niespodziankę.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Zabierzów | sportowy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje