Dariusz W. chwali prokuraturę

Trener Polonii Warszawa Dariusz W., któremu w sobotę wrocławska prokuratura postawiła zarzuty wręczania łapówek sędziom i obserwatorom piłkarskim, poprowadził w niedzielę swój zespół w meczu drugiej ligi z Lechią Gdańsk.

"Czarne koszule" przegrały 1:2, a trener nie wykluczył, że porażka mogła być spowodowana jego nieobecnością w ostatnim czasie. Na pomeczowej konferencji prasowej Dariusz W. tłumaczył, że zasiadł na ławce Polonii po rozmowie, którą przeprowadził z władzami klubu.

Reklama

- Po rozmowie z prezesem Wojciechowskim dostałem zielone światło, żeby przyjechać i dalej z tym zespołem pracować - powiedział Dariusz W.

- Muszę pochwalić i docenić to, co robią ludzie we Wrocławiu. Żegnając się życzyłem im powodzenia w dalszej ich pracy. Chcę również powiedzieć o tym, że agenci CBA zachowywali się bardzo kulturalnie, mogliśmy spokojnie porozmawiać na wiele tematów - kontynuował Dariusz W.

Trener stołecznej Polonii docenił też "solidny materiał dowodowy" zgromadzony przez śledczych.

Zapytany czy wydarzenia wokół jego osoby mogły mieć wpływ na postawę zespołu stwierdził: - Trudno mi to ocenić. W piątek i sobotę nie byłem w stanie przebywać z zawodnikami. Mam nadzieję, że nie. Ale nie mogę wykluczyć, że mogła być taka możliwość - powiedział Dariusz W.

Lechia Gdańsk - Polonia Warszawa 2:1 (0:0)

Bramki: 0:1 Radosław Gilewicz (47.), 1:1 Paweł Buzała (67.), 2:1 Andrzej Rybski (76.).

Żółte kartki - Lechia Gdańsk: Maciej Rogalski, Artur Andruszczak. Polonia Warszawa: Grzegorz Piechna, Piotr Kosiorowski, Piotr Klepczarek.

Sędzia: Włodzimierz Bartos (Łódź). Widzów 10 000.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Gdańsk | Polonia Warszawa | Warszawa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje