Chrobry – Miedź 1-2. Derby Dolnego Śląska dla drużyny z Legnicy

W meczu na szczycie 7. kolejce Nice 1 ligi Miedź Legnica pokonała na wyjeździe 2-1 (1-1) Chrobrego Głogów w pierwszoligowych derbach Dolnego Śląska i tym samym objęła fotel lidera rozgrywek. Prawdziwe wejście smoka w 51. meczu pomiędzy tymi zespołami zaliczył wypożyczony kilka dni temu z Jagiellonii Białystok Przemysław Mystkowski, który dał gościom wygraną.

Dotychczas liderujący rozgrywkom zaplecza Ekstraklasy piłkarze Chrobrego wyszli na prowadzenie w 11. min po stałym fragmencie gry. Piłkę na około 35 metrze ustawił sobie Mateusz Machaja i oddał mocny strzał w światło bramki. Paweł Kapsa sparował futbolówkę, ale przed siebie, co wykorzystał Przemysław Stolc, celnie dobijając z ostrego kąta.

Reklama

Od 36. min głogowianie musieli radzić sobie ze stratą napastnika Przemysława Trytki, który nabawił się urazu. Na placu gry zastąpił go Konrad Kaczmarek.

Kilka minut później potwierdzeniem optycznie wyrównanej pierwszej połowy była bramka na 1-1, autorstwa Wojciecha Łobodzińskiego w 42 min.

Były reprezentant Polski i piłkarz m.in. Wisły Kraków wykorzystał fatalny błąd bramkarza Sławomira Janickiego, który nieporadnie wyszedł do dośrodkowanej piłki. Bartczak zagrał do "Łobo", a ten z najprostszej pozycji skierował piłkę do siatki.

Łobodziński podkreślił fakt, że jego zespół przyspieszył grę na finiszu pierwszej połowy. "Końcówka pokazała, że potrafimy grać wysokim pressingiem. Musimy uważać, bo Chrobry dobrze wyprowadza piłkę, aby nie narazić się na kontry. Chcielibyśmy mieć więcej sytuacji, ale wiadomo, jak trudny to teren" - powiedział pomocnik przed kamerą Polsatu Sport.

Kontynuacja dobrej gry po zmianie stron szybko zaowocowała w 51. min kolejnym golem dla Miedzi. Fantastyczny debiut w barwach klubu z Legnicy zanotował Przemysław Mystkowski, który w czwartek został wypożyczony z Jagiellonii Białystok.

19-latek oddał mocny strzał sprzed pola karnego, kierując piłkę do siatki blisko słupka.

W 88. min pomocnik gospodarzy Michał Borecki zaliczył efektowny upadek w polu karnym Miedzi, ale sędzia pozostał niewzruszony. Powtórka pokazała, że piłkarz ewidentnie chciał wymusić jedenastkę i mógł cieszyć się, że nie zobaczył żółtej kartki.

Zawodnicy Chrobrego w doliczonym o ponad trzy minuty czasie gry dwoili się i troili, ale już nie zdołali doprowadzić do remisu.

Chrobry Głogów - Miedź Legnica 1-2 (1-1)

Bramki: 1-0 Przemysław Stolc (11), 1-1 Wojciech Łobodziński (42. głową), 1-2 Przemysław Mytkowski (51).

Żółte kartki : Michał Ilków-Gołąb, Konrad Kaczmarek, Seweryn Michalski - Grzegorz Bartczak.

Sędzia: Dominik Sulikowski (Gdańsk). Widzów: 2000.(PAP)

Art

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje