Zwycięstwo Ducks po 5 dogrywkach!

Bramka Petra Sykory w 48. sekundzie piątej(!) dogrywki zakończyła czwarty najdłuższy mecz w historii ligi NHL, w którym Anaheim Mighty Ducks pokonali Dallas Stars 4:3.

"Kaczory", które w pierwszej rundzie playoffs wyeliminowały obrońcę Pucharu Stanleya, Detroit Red Wings tym razem pokonały najwyżej rozstawiony w playoffs zespół.

Reklama

Spotkanie zakończyło się po 80 minutach i 48 sekundach dodatkowego czasu gry, co łącznie z 60 minutami czasu regulaminowego daje imponującą ilość ponad 140 minut czystej gry!

Spotkanie mogło zakończyć się wcześniej, gdy na 5:19 przed końcem trzeciej dogrywki do siatki trafił Steve Thomas, po analizie zapisu wideo sędziowie uznali jednak, że bramka została ruszona, zanim znalazł się w niej krążek.

W spotkaniu tym gospodarze cały czas zmuszeni byli odrabiać straty. Od 29 minuty przegrywali już 1:3, jednak bramki Arnotta i Morrowa na 3 minuty przed końcem regulaminowego czasu gry spowodowały konieczność zarządzenia dogrywki. Nie jednej, jak się wktótce okazało...

Sykora strzelił swojego pierwszego gola w tegorocznych rozgrywkach o Puchar Stanleya, pokonując bramkarza Stars Marty'ego Turco, który w czwartek powstrzymał 50 ataków rywali, w tym 26 w dogrywkach.

Jean-Sebastien Giguere z Mighty Ducks odnotował 60 udanych interwencji, broniąc 40 strzałów w dodatkowym czasie gry.

Hokeiści New Jersey Devils pokonali Tampa Bay Lightning 3:0 w pierwszym meczu drugiej rundy rozgrywek o Puchar Stanleya, półfinału Konferencji Wschodniej. Wszystkie bramki padły w ciągu ostatnich 13 minut spotkania.

Jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Jamie Langenbrunner, który pokonał Nikołaja Chabibulina w 48. minucie.

W 52. minucie było już 2:0 po trafieniu Johna Maddena, a wynik meczu ustalił na dwie minuty i 51 sekund przed końcem Turner Stevenson.

Bramkarz Martin Brodeur odnotował trzeci w tym roku i 16. w karierze mecz bez straty gola w fazie play off. W pierwszej rundzie Devils wyeliminowali 4:1 Boston Bruins.

W czwartek hokeiści New Jersey oddali 32 strzały na bramkę rywali, a dobrą grą w obronie sprawili, że Brodeur musiał interweniować tylko 15 razy.

"Diabły" są jedynym niepokonanym zespołem na własnym lodowisku w tegorocznym Pucharze Stanleya. Mają na koncie cztery zwycięstwa i będą gospodarzem drugiego meczu z Tampa Bay, w sobotę wieczorem.

Natomiast zespół Lightning w pierwszej rundzie wyeliminował Washington Capitals, chociaż przegrał dwa pierwsze mecze u siebie.

Zobacz przebieg rywalizacji playoffs i strzelców bramek

INTERIA.PL/AP/PAP
Dowiedz się więcej na temat: mecz | bramka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje