Senators znów rozbili Maple Leafs

W ciągu trzech dni Ottawa Senators zaaplikowali drużynie Maple Leafs aż 13 goli. W środę "Senatorowie" wygrali w Toronto 6:2, a w piątek już we własnej hali tych samych rywali rozbili 7:2.

Trzykrotnie do siatki rywali traił Dany Heatley, dla którego był to drugi w karierze hat-trick dla ekipy ze stolicy Kanady.

Reklama

Świetny mecz rozegrał również Jason Spezza. Nie dość, że jego podania trzykrotnie otwierały drogę do bramki Maple Leafs, to jeszcze na początku trzeciej tercji przypieczętował sukces gospodarzy. Pozostałe gole dla "Senatorów" zdobyli Mike Fisher, Antoine Vermette oraz Joseph Corvo.

New York Islanders nie zdołali przełamać pomyślnej passy Buffalo Sabres. W czwartek była drużyna Mariusza Czerkawskiego, Islanders, przegrała w Nassau Coliseum w Uniondale z Sabres 0:3. Drużyna z Buffalo, lider Northeast division, odnotowała 10. z rzędu zwycięstwo w tym sezonie i jest jedynym w lidze zespołem bez straty punktu.

W czwartkowym meczu, który obserwowało "tylko" 8.861 widzów, w roli głównej wystąpił Maksim Afinogenow. Rosjanin strzelił jedną bramkę i asystował przy golu Czecha Alesza Kotalika. Trzecią bramkę, w 44. min, uzyskał Jason Pominville. Sabres wyrównali rekord NHL - dziesięć kolejnych zwycięstw od startu sezonu - należący od 1993-94 do Toronto Maple Leafs.

Zobacz ZDOBYWCÓW GOLI w czwartkowych meczach

Dowiedz się więcej na temat: toronto | Buffalo Sabres

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje