Przerwana seria Islanders, Czerkawski bez gola

W Montrealu zakończyła się dobra passa New York Islanders, którzy przez cztery kolejne mecze schodzili z lodu niepokonani.

Canadiens pokonali Islanders 3:0, a bohaterem meczu był Jose Theodore, bramkarz ekipy kanadyjskiej.

Reklama

Theodore obronił 34 strzały gości i zaliczył swój drugi "shutout" w sezonie oraz 19 w karierze.

Yanic Perreault, Marcel Hossa i Andreas Dackell wpisali się na listę strzelców w zespole z Montrealu. Canadiens od meczu otwarcia (porażka 2:5 w Ottawie) nie stracili ani razu więcej niż jednego gola.

14 minut i 42 sekundy przebywał na lodzie Mariusz Czerkawski. Polak oddał trzy strzały na bramkę rywali.

Publiczność w Montrealu buczała przy każdym dojściu Mariusza do krążka. Czerkawski w ubiegłym sezonie zdobył pięć goli w 43 występach w Canadiens, którzy odesłali go nawet do klubu AHL z Hamilton.

Czerkawski ma na swoim koncie w tym sezonie już pięć goli i pod tym względem ustępuje w NHL tylko Ilii Kowalczukowi.

W Denver Peter Forsberg - jeden z dwóch najlepiej zarabiających hokeistów NHL (podobnie jak Jaromir Jagr z Washington Capitals za ten sezon otrzyma 10 mln dol.) - zdobył trzy gole, przyczyniając się do zwycięstwa Colorado Avalanche nad Edmonton Oilers 6:1.

Szwedzki napastnik zdobył odpowiednio drugą (22.), czwartą (40.) i szóstą (48.) bramkę dla Avalanche i był to jego siódmy hat-trick w karierze. Oprócz niego w zespole gospodarzy na listę strzelców wpisali się: Milan Hejduk (21.), Adam Foote (27.) i Dan Hinote (45.). Jedyna bramka dla "Nafciarzy" padła po strzale Ethana Moreau (43.).

Hat-trickiem popisał się w czwartek także Ilia Kowalczuk (30., 34. i 60.) z Atlanta Thrashers, prowadząc swój zespół do zwycięstwa 4:2 nad Nashville Predators, którzy prowadzili po pierwszych sześciu minutach 2:0 po golach Dana Hamhuisa (5.) i Jordina Tootoo (6.), pierwszego Inuita występującego w NHL.

Urodzonego pod Kołem Podbiegunowym hokeistę Predators wybrali w drafcie w 2001 roku, ale dopiero w tym sezonie dali mu szansę gry.

Gola dającego gospodarzom prowadzenie 3:2 strzelił Jean-Pierre Vigier (34.). Równo na 60 sekund przed końcem wynik meczu ustalił Kowalczuk kierując krążek do pustej bramki rywali. Było to jego

dziewiąte trafienie w sezonie.

Zobacz wyniki oraz strzelców goli w spotkaniach NHL z 23 października

INTERIA.PL/AP/PAP
Dowiedz się więcej na temat: NHL | Czerkawski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama