Porażki Flames i Islanders

Hokeiści Calgary Flames z Krzysztofem Oliwą w składzie ulegli St. Louis Blues 1:2 w meczu ostatniej kolejki ligi NHL przed All Stars Weekend.

Identycznej porażki doznała drużyna, w barwach której występuje Mariusz Czerkawski. Islanders w Montrealu ulegli Canadiens.

Reklama

W Calgary na lodzie pojawiili się bramkarze, których ostatnie występy nie przysporzyły im z pewnością sympatyków. Bramki Blues bronił Chris Osgood, który w swoich ostatnich 15 występach zdołał wygrać zaledwie raz. Miejsce w bramce po drugiej stronie lodowiska zajął Roman Turek, którego forma od momentu powrotu po kontuzji również pozostawiała wiele do życzenia.

Początek pierwszej tercji to show w wykonaniu Krzysztofa Oliwy oraz Low'a już w 3 minucie. Walka między nimi trwała ponad minutę. Najpierw Polak kilkukrotnie mocno uderzył zawodnika gości, potem role się odmieniły i to Low zadał ciosy , które dosięgły Oliwę. W efekcie obaj powędrowali na 5 min na ławkę kar. Cała pierwsza tercja stała pod znakiem kar, zawodnicy nie oszczędzali kości swych przeciwników, często przekraczając przepisy. Nie brakowało również strzałów , Blues oddali 14 , Calgary -ś 11. Zmiany rezultatu jednak nie było.

Pierwsza bramka wpadła w 29 min. Tkaczuk uzyskał prowadzenie dla St. Louis Blues trafiając z bliska do siatki Flames w zamieszaniu podbramkowym. To już 23. bramka najlepszego snajpera Blues, a należy dodać, że chwilę wcześniej jego strzał z bliskiej odległości trafił w słupek bramki kanadyjskiej. Jednak drużyna amerykańska nie cieszyła się długo z prowadzenia. Już pięć minut później padło wyrównanie. Piękna dwójkowa akcja pomiędzy Donovanem i McAmmondem rozmontowała obronę Blues. Był to już 15. gol tego ostatniego w tym sezonie. Ostatnie pięć minut drugiej tercji należało do Flames. Pod bramką Blues było bardzo gorąco, jednak żaden strzał nie znalazł drogi do bramki nadspodziewanie dobrze dysponowanego tego dnia Osgooda.

Trzecia tercja okazała się pechowa dla gospodarzy. Wznowienie w tercji obronnej Flames wygrał Tkachuk, podał do Weighta, ten zaś wyłożył krążek Mellanby'emu, który nie dał żądnych szans bardzo dobrze broniącemu tego dnia Romanowi Turkowi. Trafienie na 2:1 na pięć minut przed końcem meczu okazało się decydujące. Flames nie pomogło nawet wycofanie bramkarza i wprowadzenie dodatkowego napastnika w samej końcówce.

To szósta porażka drużyny z Calgary z Blues, którzy wreszcie przerwali pasmo siedmiu ostatnich meczów bez zwycięstwa.

W Montrealu New York Islanders ulegli miejscowym Canadiens 1:2. Proawdzenie dla gospodarzy zdobył już na początku meczu Mike Ribeiro, dla którego było to trzecie trafienie w trzecim meczu pod rząd. Wyrównał w 17. minucie Papineu. Decydującą bramkę strzelił w trzeciej tercji Micheal Ryder. To już 15. trafienie w sezonie tego młodego hokeisty, który z 39 punktami na koncie jest liderem klasyfikacji "pierwszoroczniaków" i został powołany na sobotni mecz Młodych Gwiazd, który rozegrany zostanie w ramach weekendu All-Stars.

Mariusz Czerkawski na lodzie przebywał przez 13 minut. Polak trzykrotnie strzelał na bramkę Jose Theodore'a, który obronił w całym meczu aż 27 uderzeń. To trzecia z rzędu wygrana Montreal Canadiens.

Janusz Kalaczyński, Calgary

Zobacz wyniki i zdobywców goli w meczach NHL z 5 lutego

Dowiedz się więcej na temat: hokeiści | louis | bramki | NHL | Calgary | Calgary Flames | blues

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje