Porażka Rangers w karnych, Czerkawski znów nie gra

Hokeiści Boston Bruins pokonali przed własną publicznością Buffalo Sabres 5:4 w sobotnim meczu ligi NHL. W zespole "Niedźwiadków" nie grał Mariusz Czerkawski.

Decydującego o wygranej gospodarzy gola zdobył na niespełna pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry Marco Sturm. Było to 27 trafienie hokeisty Bruins w tym sezonie.

Reklama

Znakomity mecz rozegrali hokeiści Tampa Bay Lightning i New York Rangers. Po rzutach karnych zwycięstwo przypadło obrońcom mistrzowskiego tytułu 4:3. Mecz rozpoczął się znakomicie dla nowojorczyków, którzy po golach Petra Sykory i Petra Pruchy objęli prowadzenie. Dekoncentracja Rangers w końcówce pierwszej tercji sprawiła, że kontaktową bramkę zdobył Martin St. Louis.

Pół minuty po wznowieniu gry w drugiej części spotkania Rangers znów prowadzili różnicą dwóch bramek, a do siatki Lightning trafił Jaromir Jagr. Znakomity czeski hokeista ma już na swoim koncie 51 goli w tym sezonie. Jagr zgromadził już 107 punktów w punktacji kanadyjskiej, a w sobotę przesunął się na drugie miejsce na liście najskuteczniejszych strzelców w historii klubu, wyprzedzając Vica Hadfielda, który w sezonie 1971-72 strzelił dla nowojorczyków 50 goli. Czechowi brakuje tylko jednego trafienia by wyrównać rekord - 52 bramki, ustanowiony przez Adama Gravesa w rozgrywkach 1993-94.

Jeszcze w drugiej tercji Lightning doprowadzili do wyrównania. Na listę strzelców wpisali się Fredrik Modin i Cory Sarich.

W trzeciej tercji gole nie padły. Podobnie w dogrywce i o zwycięstwie decydowały karne. Gola na wagę zwycięstwa strzelił Brad Richards. Karnego nie wykorzystał natomiast Jagr.

Hokeiści Ottawa Senators muszą poczekać jeszcze na awans do fazy play off ligi NHL. W sobotę liderzy Konferencji Wschodniej przegrali bowiem na wyjeździe z Philadelphia Flyers 3:6.

Zwycięstwo w Filadelfii, albo przynajmniej porażka po dogrywce czy karnych (za jeden punkt), zapewniłaby "Senatorom" - jako pierwszemu zespołowi w lidze - prawo gry o Puchar Stanleya.

Ottawa ma 102 punkty, a ósmy w Konferencji Wschodniej zespół New Jersey Devils - 79 i jeszcze 12 spotkań do rozegrania. Oznacza to, że Senators będą pewni gry w play off jeśli np. w niedzielę "Diabły" nie wygrają u siebie z Toronto Maple Leafs.

Natomiast we wtorek 28 marca dojdzie do bezpośredniej konfrontacji tych drużyn w Ottawie.

O losach meczu w Filadelfii zadecydowały cztery gole zdobyte przez Flyers w ciągu pierwszych ośmiu minut i 33 sekund pierwszej tercji. Ich autorami byli: Petr Nedved (w 1. minucie), Niko Dimitrakos (3.), Jeff Carter (7.) i Michal Handzus (9.).

Po trafieniu Handzusa trener "Senatorów" wycofał z bramki Raya Emery'ego (obronił 10 z 14 strzałów), a jego miejsce zajął Michael Morrison, który do końca spotkania powstrzymał 29 z 31 ataków rywali, a pomylił się tylko w trzeciej tercji przy strzałach: Petera Forsberga (41.) i Donalda Brasheara (51.).

Natomiast bramki dla Ottawy zdobyli: obrońca Brian Pothier (32.), Dany Heatley (48.) i Antoine Vermette (53.).

"Lotnicy" odnieśli czwarte zwycięstwo z rzędu, w tym wygrali po raz piąty w ostatnich sześciu występach. Z dorobkiem 90 punktów prowadzą w tabeli Atlantic Division, dzieląc pierwsze miejsce z New York Rangers.

Zobacz wyniki i strzelców goli w sobotnich meczach ligi NHL

Tabele NHL

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: hokeiści | Tampa Bay Lightning | bramki | porażka | NHL | Czerkawski | Glasgow Rangers

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje