Porażka Bruins z Blackhawks

Po dziewięciu porażkach z rzędu, zwycięstwo w lidze NHL odnieśli hokeiści Chicago Blackhawks. W niedzielę przed własną publicznością pokonali drużynę Krzysztofa Oliwy - Boston Bruins 8:5.

Zespół z Chicago przerwał wreszcie fatalną passę meczów bez wygranej. Ponad pół wieku temu, w 1951 roku Blackhawks nie potrafili odnieść zwycięstw w dwunastu kolejnych grach.

Reklama

Największy udział w wygranej z Bruins mieli Steve Sullivan i Eric Daze. Obaj zdobyli po trzy gole, a ponadto zapisali w swoim dorobku po dwie asysty. Po raz ostatni dwaj zawodnicy klubu z Chicago popisali się hat-trickiem w tym samym meczu 1 stycznia 1986 roku.

W ekipie "Niedźwiadków" z Bostonu przez ponad sześć i pół minuty grał Krzysztof Oliwa. Kolejne dziesięć minut polski zawodnik spędził na ławce kar - dwukrotnie bił się z Jasonem Strudwickiem. Do pierwszej potyczki pomiędzy obydwoma hokeistami doszło już w piątej minucie spotkania, a po raz drugi pobili się na początku drugiej tercji.

W Anaheim, w Kalifornii Samuel Pahlsson pierwszy raz w karierze zdobył 3 punkty w jednym meczu. W wygranym przez Mighty Ducks meczu z Detroit Red Wings 4:1, strzelił on jedną bramkę i zapisał w statystykach dwie asysty. Gospodarze przerwali serię ośmiu wygranych spotkań z rzędu "Skrzydeł". Na miano bohatera meczu zasłużył bramkarz Jean-Sebastien Giguere, który obronił aż 39 strzałów graczy z Detroit.

Wyniki niedzielnych meczów NHL:

Atlanta Thrashers - Minnesota Wild 4:6

Tampa Bay Lightning - Buffalo Sabres 1:1

Anaheim Mighty Ducks - Detroit Red Wings 4:1

Dallas Stars - San Jose Sharks 3:0

Ottawa Senators - Pittsburgh Penguins 4:2.

INTERIA.PL/AP/PAP
Dowiedz się więcej na temat: hokeiści | Krzysztof Oliwa | detroit | NHL | Chicago | porażka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje