Obrońcy Pucharu Stanleya za burtą!

Pogromcy gigantów - taki przydomek zyskali hokeiści Montreal Canadiens i w pełni na to zasłużyli. Canadiens w fazie play off poradzili sobie z najlepszym zespołem sezonu regularnego Washington Capitals, a teraz wyrzucili za burtę obrońców Pucharu Stanleya Pittsburgh Penguins.

W obu przypadkach do rozstrzygnięcia losów rywalizacji potrzeby był siódmy mecz. W środę Canadiens awansowali do finału Konferencji Wschodniej, wygrywając decydujące spotkanie 5-2 i to na terenie rywala.

Reklama

Fani "Pingwinów" dosyć szybko zostali odarci ze złudzeń. Po 25 minutach Canadiens prowadzili aż 4-0. Do siatki gospodarzy trafiali kolejno: Brian Gionta, Dominic Moore, Michael Cammalleri i Travis Moen. Ostatni z wymienionych zdobył gola, kiedy jego zespół grał w osłabieniu. Cammalleri natomiast znakomicie spisuje się w fazie play off. Napastnik Canadiens ma już na swoim koncie 12 goli.

Swojego dnia nie miał bramkarz Penguins Marc-Andre Fleury. Goście w jego kierunku oddali 13 strzałów, a cztery znalazły drogę do siatki. Nic zatem dziwnego, że nastąpiła zmiana golkipera - Fleury'ego zastąpił Brent Johnson.

Trudno odmówić zaangażowania i woli walki "Pingwinom". Starali się jak mogli, ale na przeszkodzie stanął fantastycznie dysponowany Jaroslav Halak. Słowacki golkiper Canadiens wyrasta na prawdziwego bohatera. Halak wychodził obronną ręką z niesamowitych opresji. Sydney Crosby i spółka długo nie mogli znaleźć sposobu na zmuszenie go do kapitulacji. Dopiero w 29. minucie Halaka pokonał Chris Kunitz. Kilka minut później do siatki Canadiens trafił Jordan Staal i jeszcze pojawił się cień szansy dla obrońców tytułu.

Im bliżej końca meczu, tym większa nerwowość wkradała się w poczynania Penguins. W trzeciej tercji dwukrotnie gospodarze otrzymali karę za zbyt dużą liczbę graczy na lodzie. Skorzystali z tego Canadiens, którzy przypieczętowali zwycięstwo. Na listę strzelców, po raz drugi w tym pojedynku, wpisał się Gionta. Takiej przewagi Canadiens już nie mogli roztrwonić i po ostatniej syrenie szał radości ogarnął hokeistów z Montrealu.

Penguins na bramkę rywali oddali 39 strzałów i zdobyli tylko dwa gole. Canadiens strzelali zaledwie 20 razy (5 bramek). Skuteczność godna podziwu.

W Finale Konferencji Wschodniej Canadiens zmierzą się ze zwycięzcą rywalizacji Boston Bruins - Philadelphia Flyers. W środę "Lotnicy" wygrali przed własną publicznością 2-1. Decydujący mecz odbędzie się w piątek w Bostonie.

Półfinał Konferencji Wschodniej

Pittsburgh Penguins - Montreal Canadiens 2-5 (2-0, 2-2, 1-0)

Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw) 3-4.

Philadelphia Flyers - Boston Bruins 2-1 (1-0, 1-0, 0-1)

Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw) 3-3.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje