NHL: Znowu remis

W finale Pucharu Stanleya znowu mamy remis. Tampa Bay Lightning pokonała na wyjeździe 1:0 Calgary Flames i stan serii wynosi 2-2.

Bohaterami w ekipie gości byli bramkarz Nikołaj Chabibulin, który obronił 29 strzałów rywali i zanotował piąty mecz bez puszczenia gola w playoffs w karierze oraz zdobywca jedynego trafienia Brad Richards.

Reklama

Dla Richardsa była to już 10. bramka w playoffs , a siódma, która dawała zwycięstwo "Błyskawicy". Tym samym napastnik zespołu z Tampa Bay pobił rekord goli dających wygraną, który do tej pory dzielił wspólnie z Joe Sakiciem z Colorado Avalanche i Joe Nieuwendykiem z Toronto Maple Leafs.

Goście bardzo potrzebowali wygranej, ponieważ tylko zespołowi "Klonowych Liści" udało się zdobyć Puchar Stanleya przegrywając 1-3 w serii, a tak mogło być i tym razem, gdyby Calgary po raz drugi zwyciężyło na własnym lodzie.

- Byliśmy bardzo zdesperowani - powiedział obrońca "Błyskawicy" Jassen Cullimore. - Staraliśmy się zapomnieć, co będzie jeśli przegramy w poniedziałek i zrobić wszystko, by tak się jednak nie stało.

Dlatego nie dziwi, że od początku spotkania drużyna Tampa Bay zaatakowała, co bardzo szybko dało dobre rezultaty. W 1.52 min dwóch zawodników z Calgary powędrowało na ławkę kar i niespełna 60 sekund później zespół z Florydy to wykorzystał. Richards dostał podanie od Dave'a Andreychuka i pokonał Miikkę Kiprusoffa.

Resztę zrobił Chabibulin, który bronił wyśmienicie. - Nik był wspaniały w czwartym finałowym spotkaniu. Taki musi być jednak bramkarz. Gdy grają ze sobą tak wyrównane zespoły i mecze toczone są na wysokim poziomie, aby wygrać, golkiper musi być jednym z najlepszych zawodników w twojej drużynie. Sądzę, że było to najlepsze spotkanie Nika w tej rundzie playoffs - powiedział John Tortorella, coach "Błyskawicy".

Flames starali się zrobić wszystko, aby wyrównać jeszcze w pierwszej tercji. W tej odsłonie oddali na bramkę Chabibulina aż 12 strzałów, ale na Rosjanina nie było w poniedziałek mocnych zarówno w pierwszej, jak i w kolejnych tercjach.

- Jeśli w każdym meczu zagramy tak jak w tym, to musimy zdobyć Puchar Stanleya - stwierdził Martin St. Louis, napastnik Lightning.

Po raz pierwszy od kilku spotkań na lodzie pojawił się Krzysztof Oliwa. Hokeista Flames przebywał na nim przez 2.26 min i raz trafił na ławkę kar za trzymanie przeciwnika.

Mecz numer pięć odbędzie się w czwartek w Tampa Bay na Florydzie.

Zobacz wyniki oraz zdobywców goli w NHL Playoffs 2004

Dowiedz się więcej na temat: bramkarz | Tampa Bay Lightning | Calgary | Calgary Flames | NHL | remis

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje