NHL. "Płomienie" z Calgary wygrały po raz ósmy z rzędu

Hokeiści Calgary Flames odnieśli ósme zwycięstwo z rzędu w lidze NHL. W czwartek pokonali u siebie Montreal Canadiens 5:0. Najlepszy z zawodników "Płomieni" Johnny Gaudreau zdobył bramkę i dodatkowo przy trzech asystował.

Gaudreau uzyskał gola w 57. minucie, ustalając tym samym wynik spotkania. Wcześniej na listę strzelców wpisali się m.in. Sean Monahan i Micheal Ferland. Obaj w 36. minucie, w odstępie zaledwie 26 sekund.

Reklama

Odkąd ekipa z Calgary zaczęła seryjnie wygrywać (poprzednio miała osiem kolejnych zwycięstw jesienią 2005 roku), Gaudreau zapisał w swym dorobku 13 punktów za trzy trafienia i 10 asyst.

Liderująca w Atlantic Division drużyna Canadiens oddała zaledwie 24 strzały; rywale - 38. Bramkarz Flames Brian Elliott po raz pierwszy w tym sezonie zachował czyste konto.

Najlepszy zespół Konferencji Zachodniej Minnesota Wild w czwartek przegrał na wyjeździe z Tampa Bay Lightning 1:4. Dwie bramki strzelił Nikita Kuczerow. W ostatnich ośmiu meczach Rosjanin zdobył dziewięć goli.

W Los Angeles hokeiści Kings pokonali Nashville Predators 3:2 po dogrywce. O sukcesie gospodarzy przesądził Jarome Iginla. Prawie 40-letni zawodnik, który niedawno przeniósł się do Kings z Colorado Avalanche, łącznie dwa razy posyłał krążek do siatki, w tym w 64. minucie. W całej karierze strzelił już 621 goli.

Dowiedz się więcej na temat: NHL | Calgary Flames | montreal canadiens | Johnny Gaudreau

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje